gieda, akcje, inwestycje
  Forum Odpowiedz Rejestracja Szukaj
Numizmatyka - monety Internetowa Auto gieda

projekt gry

Forum / Gry komputerowe / projekt gry
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
Autor Wiadomo
Jader

Posted: 18 Lut 2010 08:23:41




Raczej - naukowcy mają problemy z ich komunikowaniem. Poza tym nie byłbym
pewien czy nauka i technika podlegają "postępującej mitologizacji".

Nie wiem czy to kwestia problemów, czy braku możliwości. Żeby dobrze
opowiedzieć o niektórych zjawiskach, trzeba się często posiłkować bardzo
specjalistyczną wiedzą, którą mało kto jest w stanie zrozumieć. Taki
urok - nawet bardzo wykształceni ludzie mają problem z przyswojeniem
podstawowej wiedzy z innych dziedzin. Tak czy inaczej ludziska wiele
muszą przyjąć na wiarę, a ponieważ łatwiej objąć krótkie teksty niż
solidne wywody poparte materiałami, to wierzą chociażby w pseudonaukowe
(acz wyjaśnione prostym językiem, bo w końcu każdy sobie może wyobrazić
"ślad odciśnięty w cząsteczkach wody") banialuki o homeopatii, negując
przy okazji badania nad globalnym ociepleniem. Łatwiej przecież pojąć
wyrwane z kontekstu zdanie z maila, niż metodologię badań
statystycznych. Wiedzę o świecie dostarczają teraz filmy, blogi i
twittery i inne ścierwa. Hollywódzka gwiazda rozwodząca się nad wpływem
syriusza na powstawanie wulkanów ma większą siłę przebicia niż
jakakolwiek konferencja naukowa.

Jader




Mariusz Chwalba

Posted: 18 Lut 2010 08:27:23



Pooftopowałem trochę w temacie, może wypadało by też trochę ad meritum
odpowiedzieć :-)


[...]
Kiedyś myślałem, ale ubzdurałem sobie, że do tego musiałbym mocno
kombinować z mechaniką.

Ale po co? Mechanika może być rudymentarna, a możesz też wykorzystać
jakieś d20

Tak. To ubzduranie sobie to był czas przeszły i już nieaktualny. Teraz
mam
odmienne zdanie na ten temat, ale po prostu stare wrażenie pozostało i
jakoś sobie tego nie uświadamiałem.

Jeżeli chodzi o wykorzystanie w grach komputerowych, to słuchaj Michała
i Cezara - dobrze mówią.

Jeżeli poza zdolnościami literackimi nie dysponujesz innymi zasobami, to
największą szansę na zaistnienie będzie miał właśnie setting do klasycznego
RPG. Dobrym przykładem są settingi do GURPS - praktycznie w 95% opis
świata, bez mechaniki. Przejrzyj któryś z nich (polecam GURPS:Fantasy na
początek), dają dobre pojęcie o tym jak dobry opis świata wygląda.

Możesz również spróbować zrobić z tego moda. To dobry sposób by pokazać
kawałek świata, sprawdzić na własnej skórze co jest potrzebne a co zbędne
i zebrać feedback od graczy. Jako bazę polecałbym nwn1, ze względu na
przystępny dla laika edytor, kupę zasobów, małe wymagania i nadal aktywną
scenę.

pozdrawiam,



Micha Gancarski

Posted: 18 Lut 2010 08:35:52





Raczej - naukowcy maj problemy z ich komunikowaniem. Poza tym nie bybym
pewien czy nauka i technika podlegaj "postpujcej mitologizacji".

Nie wiem czy to kwestia problemw, czy braku moliwoci. eby dobrze
opowiedzie o niektrych zjawiskach, trzeba si czsto posikowa bardzo
specjalistyczn wiedz, ktr mao kto jest w stanie zrozumie. Taki
urok - nawet bardzo wyksztaceni ludzie maj problem z przyswojeniem
podstawowej wiedzy z innych dziedzin. Tak czy inaczej ludziska wiele
musz przyj na wiar, a poniewa atwiej obj krtkie teksty ni
solidne wywody poparte materiaami, to wierz chociaby w pseudonaukowe
(acz wyjanione prostym jzykiem, bo w kocu kady sobie moe wyobrazi
"lad odcinity w czsteczkach wody") banialuki o homeopatii, negujc
przy okazji badania nad

Ludzie wierz w homeopati nie dlatego, e nie potrafi zrozumie medycyny.
Argumenty przeciwko homeopatii w ogle wiedzy medycznej nie wymagaj i
mona je wyoy bardzo prosto i intuicyjnie. Ludzie w homeopati wierz bo
dostaj od homeopatw to czego czsto nie dostaj od lekarzy - uwagi. Nie
ma to nic wsplnego z intelektualnym lenistwem albo rosnc mitologizacj
nauki.


globalnym ociepleniem.

Tego tematu bym jednak nie rusza. Jeli Phil Jones zdoby si na wyznanie,
e konsensusu nie ma, to dla mnie temat pki co nie jest wart uwagi. Chyba,
e od strony politycznej.


atwiej przecie poj
wyrwane z kontekstu zdanie z maila, ni metodologi bada
statystycznych. Wiedz o wiecie dostarczaj teraz filmy, blogi i
twittery i inne cierwa.

Sowem - dokadnie tak samo jak 50, 100 i 500 lat temu, jedynie medium do
roznoszenia plotek jest inne. Nie widz by dzi byo gorzej ni kiedy.
Przeciwnie.


Hollywdzka gwiazda rozwodzca si nad wpywem
syriusza na powstawanie wulkanw ma wiksz si przebicia ni
jakakolwiek konferencja naukowa.

To dokadnie tak samo jak zawsze.





piorun

Posted: 18 Lut 2010 09:10:02



użytkownik *Mariusz Chwalba* napisał:

Jeżeli chodzi o wykorzystanie w grach komputerowych, to słuchaj Michała
i Cezara - dobrze mówią.

No właśnie, dobrze mówią więc słucham, słucham ;)

Jeżeli poza zdolnościami literackimi nie dysponujesz innymi zasobami, to
największą szansę na zaistnienie będzie miał właśnie setting do klasycznego
RPG. Dobrym przykładem są settingi do GURPS - praktycznie w 95% opis
świata, bez mechaniki. Przejrzyj któryś z nich (polecam GURPS:Fantasy na
początek), dają dobre pojęcie o tym jak dobry opis świata wygląda.

Przyjrzę się temu GURPSowi, bo w zasadzie nie miałem okazji go w praktyce
sprawdzić.

Możesz również spróbować zrobić z tego moda. To dobry sposób by pokazać
kawałek świata, sprawdzić na własnej skórze co jest potrzebne a co zbędne
i zebrać feedback od graczy.

Przemyślę ;)

Jako bazę polecałbym nwn1, ze względu na
przystępny dla laika edytor, kupę zasobów, małe wymagania i nadal aktywną
scenę.

NWN odpada. Po pierwsze nie mam zamiaru robić RPG. Po drugie nie mam
zamiaru robić fantasy[1]. Jeśli już to moda to tylko silnik Source — w nim
bawię się od dawna i go znam, a i bardziej pasuje do mojej koncepcji.

[1] wbrew wszelkim rozmowom w tym wątku o smokach itd.; tak, mogę na
Aurorze zrobić i nie RPG, ale i tak mi on całkowicie nie pasuje.



piorun

Posted: 18 Lut 2010 09:27:37



Dnia 2010-02-18 09:08:39 w wiadomości
Gancarski* napisał:

No właśnie to mi się nie podoba :p. W ogóle jakby sie tak zastanowić to
chyba nie tak łatwo byłoby umieścić magię w świecie, bo albo musiałaby być
bardzo słaba (w stylu jakichś sztuczek), albo by była tak potężna, że
magowie rządzą światem i kropka.

"Wiedźmin".

Tzn jak tam jest? Bo szczerze to mnie Wiedźmin nudził zawsze. Tzn kojarzę,
że magia jest, ale to by wychodziło, że chyba jest właśnie względnie słaba?
Za to są te dodatki alchemiczne itp.

Tak, ale właśnie jeśli świat będzie opracowany to takie „przypadkowe”
umieszczenie smoka będzie niemożliwe.

Nic z tych rzeczy - zakładasz tutaj perfekcyjne dopracowanie świata, co
jest oczywiście niemożliwe. Naprawdę jesteś skłonny stwierdzić, że świat,
który tworzysz będzie rzeczywiście dobrze wyjaśniał umieszczenie smoka tu,
a nie tam (historia, geografia, geologia)? Bo do tego by nie wkładać go
tam, gdzie nie może wejść, to nie potrzebujesz nawet namiastki tego co
chcesz opracować. Po prostu nie wkładaj smoka tam gdzie nie pasuje i już.

Perfekcyjnie to się pewnie nie uda, ale do tego trzeba dążyć. Za to
jeślibym robił świat ze smokami to pewnie faktycznie bym częściowo kierował
się tam gdzie pasuje, ale nie poprzestałbym na tym. Tzn wymyśliłbym
dlaczego pasuje tu a nie gdzie indziej.

I właśnie nie będzie mi zależało by
na siłę go umieszczać bo dajmy na to na tym terenie smoki nie żyją. Kropka.

Ale nie chodzi o teren tylko o pytanie czy ma być w jaskini czy na górze.
Na terenach, na których smoki żyją mogą istnieć i góry i jaskinie, w sumie
jedno implikuje drugie.

Zależy jakbym potraktował smoki, bo zapewne bym się sugerował naszym
światem. Zastanowiłbym się czy smoki to przerośnięte jaszczurki, czy raczej
zgadziałe ptaki (taki przykład na szybko — nie czepiać się ;p).

Za to żyją jakieś golemy, które gracz spotka. Za to smoka może spotkać
gdzieś indziej. I tyle.

Ale smocze jaja można w tym świecie np. przewozić i hodować smoki
sztucznie?

Zakładając, że wykluwają się z jaj to czemu nie ;). Więc ok, można by
uznać, że smok jest gdzieś indziej niż jego pierwotne pochodzenie, ale to
jednak warto by wyjaśnić (niekoniecznie w grze oczywiście) kto i po co go
ktoś przywiózł. Jeśli po to by go pokazywać w czymś w stylu ogrodu
zoologicznego to zapewne powinien być w nim zamknięty, a nie biegać po
jaskiniach.

Fakt, że w takim przypadku jestem ograniczony
światem, ale mi się to zasadniczo podoba.

Nie jesteś ograniczony światem, świat jest ograniczony tym co na pierwszy
rzut oka wydaje Ci się akceptowalne.

Tylko nie chcę pozostawać na tym pierwszym rzucie oka, a właśnie przemyśleć
to, eliminować nieścisłości itd.

Ah, to mi się strasznie nie podoba i jestem na to wyczulony. W WoW to tak
raziło, że oczy mi wypadły prawie :p. W KB też to widać, ale raczej tylko
na wyspie krasnoludów bo tak to jednak każda wyspa ma swój styl.

Kurczę, rozmawianie o konstrukcji świata w KB to jak dysputa o geografii i
geologii szachownicy.

No a WoW?

Właśnie mi się podoba bardzo tak jak jest np. u Lovecrafta. Świat, mimo
tego całego „tałatajstwa” jest nadal realny.

A świat Wiedźmina nie jest? Rzekłbym, że bardziej niż u Lovecrafta.

Ta? Gdyż, ponieważ? :)

Fajnie, że wspomniałeś o Morrowindzie - rozwój świata Elder Scrolls jest
typowym przykładem na brak dokładnego opisu świata zanim zacznie się cykl.
Poczytaj o historii "Areny" :-)

Poczytam. Ale zauważ, że to był przykład sandboxa. Choć może nie o to Ci
chodzi. Poczytam ;)

Jeden z najlepiej opowiedzianych światów w grach to Half-Life. Jest też
jednym z najbardziej niedopowiedzianych. Valve to mistrzowie.

No właśnie. Ale czy twórcy wymyślili tylko to co jest w grze? Nie wydaje mi
się. Choć też zarazem wątpię by opracowali cały świat od A do Z…

Zrób to co możesz zrobić, małymi kroczkami. Czyli mod. Mętlik nie jest
dobry - dopóki nie zdecydujesz się na coś, będziesz zmieniał zamiary co
miesiąc, po czym okaże się, że to co pisałeś rok temu i tak uważasz za
pożałowania godne. Myślę, że znalazłeś receptę na niekończącą się zabawę
:-)

Mętlik jest dobry, ale pod warunkiem, że daje możliwość myślenia. W końcu
coś się ułoży i będzie dobrze :). Coraz bardziej skłaniam się ku temu by
faktycznie zająć się modem, a świat by powstawał na bazie moda. Choć
oczywiście mod na bazie założeń, które już mam lub jeszcze domyślę co
potrzebne.




piorun

Posted: 18 Lut 2010 09:33:16



użytkownik *Jader* napisał:


No właśnie to mi się nie podoba :p. W ogóle jakby sie tak zastanowić to
chyba nie tak łatwo byłoby umieścić magię w świecie, bo albo musiałaby być
...

— teoretycznie — mag jest w stanie rozwalić potężną armię kilkoma
fireballami.

Zależy, w którym momencie rozwoju cywilizacyjnego ta magie wprowadzić. W
dzisiejszych czasach fireball nie robi juz takiego wrażenia.

No to może teleportacja? Popatrz co by było gdyby w dzisiejszych czasach
ktoś mógł się ot tak zniknąć i pojawić się kilka kilometrów dalej.

Mozna magii
zgrabnie przeciwstawić technologię - klasycznym przykładem jest
Shadowrun (szkoda, że akurat nie doczekał się sensownej gry).

Ano, byłoby fajnie. Ale teraz coraz częstsze jest łączenie takich światów.
Nawet w takim WoWie obok magii istnieje broń palna, maszyny itd.

Zresztą akurat w obecnych czasach mamy do czynienia z postępującą
mitologizacją nauki i techniki. Ludzie przestają wierzyć w naukowe fakty
ponieważ nie są w stanie ich ogarnąć. Dla średniowiecznego wieśniaka
szklana kula jest takim samym nieodgadnionym cudem jak obecnie telewizor
czy komputer, a kierowanie latającym dywanem wygląda nawet prościej niż
pilotowanie f16.

No właśnie mam inne wrażenie. Wydaje mi się, że ludzie wierzą w technikę.
Właśnie wierzą, a nie rozumieją. Coś jak religia.




Jader

Posted: 18 Lut 2010 09:42:12




Ludzie wierz w homeopati nie dlatego, e nie potrafi zrozumie medycyny.
Argumenty przeciwko homeopatii w ogle wiedzy medycznej nie wymagaj i
mona je wyoy bardzo prosto i intuicyjnie. Ludzie w homeopati wierz bo

A prbowae kiedy dyskutowa ze zwolennikiem homeopatii? ;) Bo ja ju
sobie daem spokj.

dostaj od homeopatw to czego czsto nie dostaj od lekarzy - uwagi. Nie

To inna sprawa.

Tego tematu bym jednak nie rusza. Jeli Phil Jones zdoby si na wyznanie,
e konsensusu nie ma,

Nie ma rwnie konsensusu w kwestii ewolucji ;) Nie zmienia to fakty, e
masowi dyskutanci rzadko sigaj po arfumenty naukowe.

Sowem - dokadnie tak samo jak 50, 100 i 500 lat temu, jedynie medium do
roznoszenia plotek jest inne. Nie widz by dzi byo gorzej ni kiedy.

Medium jest obecnie setki razy bardziej skuteczne. Dodatkowo 100 lat
temu zasad dziaania silnika parowego byo jakby atwiej poj ni
obecnie zasad dziaania komputera czy wprowadzania modyfikacji
genetycznych.

Jader




Micha Gancarski

Posted: 18 Lut 2010 09:45:59




[...]

— teoretycznie — mag jest w stanie rozwalić potężną armię kilkoma
fireballami.

Zależy, w którym momencie rozwoju cywilizacyjnego ta magie wprowadzić. W
dzisiejszych czasach fireball nie robi juz takiego wrażenia.

No to może teleportacja? Popatrz co by było gdyby w dzisiejszych czasach
ktoś mógł się ot tak zniknąć i pojawić się kilka kilometrów dalej.

W Star Treku tak robią i nie ma z tym wielkiego halo, zauważ. Natomiast
jeśli chcesz myśleć o pełnych implikacjach takiej technologii -
technicznych, fizycznych, społecznych, militarnych itp., zanim w ogóle na
dobre zaczniesz tworzyć grę, to będziesz miał nie lada problem, zwłaszcza,
że musisz wiedzieć co nieco choćby o wyimaginowanej fizyce takowej operacji
by określić potencjalny koszt budowy i rozruchu teleportu. To z kolei
ustawi Ci teleport w pewnym kontekście - np. co z tego, że ktoś może "ot
tak się zjawić kilka kilometrów dalej" jeśli można taką operację
przeprowadzić tylko raz na rok i to nie wiadomo z jaką dokładnością (żeby
wysłanego zabójcy nie wtopić w łóżko niedoszłej ofiary).

[...]






Jader

Posted: 18 Lut 2010 09:47:18




No to może teleportacja? Popatrz co by było gdyby w dzisiejszych czasach
ktoś mógł się ot tak zniknąć i pojawić się kilka kilometrów dalej.

Nieważne, zmieniamy tylko jeden efekt na inny. Kto wie, czy np.
teleportacja przez Atlantyk nie pochłaniałaby więcej
czasu/energii/dziewic niż lot samolotem.

No właśnie mam inne wrażenie. Wydaje mi się, że ludzie wierzą w technikę.
Właśnie wierzą, a nie rozumieją. Coś jak religia.

Magowie, czy kapłani, jeden pies, tylko drugiej strony ma mordę ;)

Jader




piorun

Posted: 18 Lut 2010 10:26:05



Dnia 2010-02-18 10:45:59 w wiadomości
Gancarski* napisał:


[...]

— teoretycznie — mag jest w stanie rozwalić potężną armię kilkoma
fireballami.

Zależy, w którym momencie rozwoju cywilizacyjnego ta magie wprowadzić. W
dzisiejszych czasach fireball nie robi juz takiego wrażenia.

No to może teleportacja? Popatrz co by było gdyby w dzisiejszych czasach
ktoś mógł się ot tak zniknąć i pojawić się kilka kilometrów dalej.

W Star Treku tak robią i nie ma z tym wielkiego halo, zauważ.

Ale to było w kontekście fireballa, czyli magii. AFAIR w D&D (albo to był
Warhammer?) czar teleportacji właśnie potrafi przenieść „od tak” maga w
miejsce oddalone o te kilka kilometrów.

Natomiast
jeśli chcesz myśleć o pełnych implikacjach takiej technologii -
technicznych, fizycznych, społecznych, militarnych itp., zanim w ogóle na
dobre zaczniesz tworzyć grę, to będziesz miał nie lada problem, zwłaszcza,
że musisz wiedzieć co nieco choćby o wyimaginowanej fizyce takowej operacji
by określić potencjalny koszt budowy i rozruchu teleportu. To z kolei
ustawi Ci teleport w pewnym kontekście - np. co z tego, że ktoś może "ot
tak się zjawić kilka kilometrów dalej" jeśli można taką operację
przeprowadzić tylko raz na rok i to nie wiadomo z jaką dokładnością (żeby
wysłanego zabójcy nie wtopić w łóżko niedoszłej ofiary).

W takim sensie, ok. Wiadomo, że z magią też można to jakoś ograniczać
choćby właśnie przez wspomnianą przez Ciebie dokładnością. Niemniej
oczywiście właśnie chciałem te możliwości np. techniczne przemyśleć czy w
ogóle o tej, dajmy na to, teleportacji można by mówić w danym świecie. Inna
sprawa, że mogę założyć, że jest to możliwe i względnie niedrogie, ale
potem wraz z powiększaniem ilości pomysłów okaże się, że jednak to zupełnie
kłóci się i z czegoś muszę zrezygnować by teleportacja była możliwa, lub
właśnie z niej zrezygnować.



Micha Gancarski

Posted: 18 Lut 2010 10:27:42





Ludzie wierz w homeopati nie dlatego, e nie potrafi zrozumie medycyny.
Argumenty przeciwko homeopatii w ogle wiedzy medycznej nie wymagaj i
mona je wyoy bardzo prosto i intuicyjnie. Ludzie w homeopati wierz bo

A prbowae kiedy dyskutowa ze zwolennikiem homeopatii? ;) Bo ja ju
sobie daem spokj.

Prbowaem gdy dyskusje religijne po pitym piwie jeszcze mnie bawiy -
dzi zazwyczaj polecam im sprbowanie czy homeopatyczne drinki dziaaj tak
samo jak niehomeopatyczne ;-)


dostaj od homeopatw to czego czsto nie dostaj od lekarzy - uwagi. Nie

To inna sprawa.

Tego tematu bym jednak nie rusza. Jeli Phil Jones zdoby si na wyznanie,
e konsensusu nie ma,

Nie ma rwnie konsensusu w kwestii ewolucji ;) Nie zmienia to fakty, e
masowi dyskutanci rzadko sigaj po arfumenty naukowe.

Bo zazwyczaj nie zajmuj si nauk ale maj, jak wszyscy, wasne
przekonania :-)


Sowem - dokadnie tak samo jak 50, 100 i 500 lat temu, jedynie medium do
roznoszenia plotek jest inne. Nie widz by dzi byo gorzej ni kiedy.

Medium jest obecnie setki razy bardziej skuteczne.

No nie wiem. Nie siedziao si na blogach tylko na podwrku albo u ssiada
i si "dyskutowao" i yciu, wiecie itp. Nie sdz by z takich dyskusji
przecitnie wychodzio co lepszego ni z Internetu. Internet tworz ci
sami ludzie.


Dodatkowo 100 lat
temu zasad dziaania silnika parowego byo jakby atwiej poj ni
obecnie zasad dziaania komputera czy wprowadzania modyfikacji
genetycznych.

To zaley bardziej od nastawienia rozmwcy - po prostu jeli kto ma umys
poszukujcy i sceptyczny to przyjmie, e czego nie rozumie ale e
najwyraniej to dziaa (bo uywa), i e magia za tym wynalaziem raczej nie
stoi, chyba, e przywoamy stwierdzenie o nierozrnialnoci magii i
zaawansowanej technologii :-)





piorun

Posted: 18 Lut 2010 10:29:07



użytkownik *Jader* napisał:


No to może teleportacja? Popatrz co by było gdyby w dzisiejszych czasach
ktoś mógł się ot tak zniknąć i pojawić się kilka kilometrów dalej.

Nieważne, zmieniamy tylko jeden efekt na inny. Kto wie, czy np.
teleportacja przez Atlantyk nie pochłaniałaby więcej
czasu/energii/dziewic niż lot samolotem.

Ale — jak wspomniałem odpowiadając na post Michała — w jakimś systemie RPG
(chyba to jednak był WFRP, ale nie dam sobie głowy uciąć) teleportacja była
i w teorii w cale nie jakoś specjalnie wymagająca.

No właśnie mam inne wrażenie. Wydaje mi się, że ludzie wierzą w technikę.
Właśnie wierzą, a nie rozumieją. Coś jak religia.

Magowie, czy kapłani, jeden pies, tylko drugiej strony ma mordę ;)

A naukowcy? Przecież to dla większości ludzi tacy sami magowie czy kapłani.
Robią te swoje rytuały i potem możemy oglądać TV.



Micha Gancarski

Posted: 18 Lut 2010 10:33:14




[...]

No to może teleportacja? Popatrz co by było gdyby w dzisiejszych czasach
ktoś mógł się ot tak zniknąć i pojawić się kilka kilometrów dalej.

W Star Treku tak robią i nie ma z tym wielkiego halo, zauważ.

Ale to było w kontekście fireballa, czyli magii. AFAIR w D&D (albo to był
Warhammer?) czar teleportacji właśnie potrafi przenieść „od tak” maga w
miejsce oddalone o te kilka kilometrów.

I popatrz jaki ten świat popularny :D


Natomiast
jeśli chcesz myśleć o pełnych implikacjach takiej technologii -
technicznych, fizycznych, społecznych, militarnych itp., zanim w ogóle na
dobre zaczniesz tworzyć grę, to będziesz miał nie lada problem, zwłaszcza,
że musisz wiedzieć co nieco choćby o wyimaginowanej fizyce takowej operacji
by określić potencjalny koszt budowy i rozruchu teleportu. To z kolei
ustawi Ci teleport w pewnym kontekście - np. co z tego, że ktoś może "ot
tak się zjawić kilka kilometrów dalej" jeśli można taką operację
przeprowadzić tylko raz na rok i to nie wiadomo z jaką dokładnością (żeby
wysłanego zabójcy nie wtopić w łóżko niedoszłej ofiary).

W takim sensie, ok. Wiadomo, że z magią też można to jakoś ograniczać
choćby właśnie przez wspomnianą przez Ciebie dokładnością.

Nie tylko, przede wszystkim czynnikiem ludzkim (dobrze wykształcony mag),
wyposażeniem niezbędnym do eksperymentów, wydatkiem energetycznym na
rzucenie czaru (pierwszy fireball wyszełd, zmiotłem pół oddziału, drugie
pół mnie dopadło gdy się ładowałem do kolejnego strzału).


Niemniej
oczywiście właśnie chciałem te możliwości np. techniczne przemyśleć czy w
ogóle o tej, dajmy na to, teleportacji można by mówić w danym świecie. Inna
sprawa, że mogę założyć, że jest to możliwe i względnie niedrogie, ale
potem wraz z powiększaniem ilości pomysłów okaże się, że jednak to zupełnie
kłóci się i z czegoś muszę zrezygnować by teleportacja była możliwa, lub
właśnie z niej zrezygnować.

I tak się zakopiesz. Pamiętaj jeszcze o tym, że możesz w danym świecie
wprowadzać rewolucje naukowe polegające na zmianie bieżących paradygmatów
wśród uczonej elity. Jeśli chcesz świata dobrze przemyślanego, logicznego,
a jednocześnie zupełnie odmiennego od naszego jeśli chodzi o naukę i realia
fizyczne to sięgnij po "Inne pieśni" Dukaja. Jest tam nawet opisana nowa
teoria naukowa (póki co traktowana jako szaleństwo), która próbuje dowieść,
że wszystkie znane substancje składają się mieszaniny ograniczonej liczby
podstawowych pierwiastków. Szalone, nie? ;-)

Tylko się nie zniechęć pierwszymi 50-ma stronami, to nie jest rzecz do
czytania na kibelku :-)





Goomich

Posted: 18 Lut 2010 10:46:10




praktycznie same mapy. Skoczy go robi i aktualnie Valve go
zatrudnio przy robieniu map do Ep3.

Czyli jednak jedna osoba pracuje nad Ep3? omg omg mg omg...




Jader

Posted: 18 Lut 2010 10:51:31




A naukowcy? Przecież to dla większości ludzi tacy sami magowie czy kapłani.
Robią te swoje rytuały i potem możemy oglądać TV.

Właśnie mówię :)

Jader




piorun

Posted: 18 Lut 2010 10:57:02



Dnia 2010-02-18 11:33:14 w wiadomości
Gancarski* napisał:

Ale to było w kontekście fireballa, czyli magii. AFAIR w D&D (albo to był
Warhammer?) czar teleportacji właśnie potrafi przenieść „od tak” maga w
miejsce oddalone o te kilka kilometrów.

I popatrz jaki ten świat popularny :D

Można i tak na to patrzeć ;)

W takim sensie, ok. Wiadomo, że z magią też można to jakoś ograniczać
choćby właśnie przez wspomnianą przez Ciebie dokładnością.

Nie tylko, przede wszystkim czynnikiem ludzkim (dobrze wykształcony mag),
wyposażeniem niezbędnym do eksperymentów, wydatkiem energetycznym na
rzucenie czaru (pierwszy fireball wyszełd, zmiotłem pół oddziału, drugie
pół mnie dopadło gdy się ładowałem do kolejnego strzału).

Albo: fireball i pół oddziału padło. Potem teleportacja i zaś fireball.
Powtarzać do czasu aż będzie po wszystkim ;). Ale oczywiście tu dochodzą
inne ograniczenia, np. skąd mag czerpie energię…

I tak się zakopiesz.

Możliwe. Zobaczymy. Najwyżej zmienię podejście ;)

Pamiętaj jeszcze o tym, że możesz w danym świecie
wprowadzać rewolucje naukowe polegające na zmianie bieżących paradygmatów
wśród uczonej elity. Jeśli chcesz świata dobrze przemyślanego, logicznego,
a jednocześnie zupełnie odmiennego od naszego jeśli chodzi o naukę i realia
fizyczne to sięgnij po "Inne pieśni" Dukaja. Jest tam nawet opisana nowa
teoria naukowa (póki co traktowana jako szaleństwo), która próbuje dowieść,
że wszystkie znane substancje składają się mieszaniny ograniczonej liczby
podstawowych pierwiastków. Szalone, nie? ;-)

No właśnie Dukaja jakoś unikałem zawsze, nie wiem czemu. Ostatnio
wykładowca polecał też jego „Lód” i już wtedy się zastanawiałem czy nie
jednak dać mu szansy. Teraz Ty polecasz… ah, trzeba będzie skoczyć do
biblioteki ;p

Tylko się nie zniechęć pierwszymi 50-ma stronami, to nie jest rzecz do
czytania na kibelku :-)

:)




Jader

Posted: 18 Lut 2010 11:05:16




No nie wiem. Nie siedziao si na blogach tylko na podwrku albo u ssiada
i si "dyskutowao" i yciu, wiecie itp. Nie sdz by z takich dyskusji
przecitnie wychodzio co lepszego ni z Internetu. Internet tworz ci
sami ludzie.

Ale bzdury si duo szybciej roznosz, przy metodzie podwrkowej bya
szansa, na samowyganicie lub wymianie. Teraz wiadomo obiega wiat
zanim ktokolwiek zdy pukn si w czoo.

poszukujcy i sceptyczny to przyjmie, e czego nie rozumie ale e
najwyraniej to dziaa (bo uywa),

IMO takie stwierdzenie bardzo zblia si do definicji magii.

stoi, chyba, e przywoamy stwierdzenie o nierozrnialnoci magii i
zaawansowanej technologii :-)

Wanie do tego zmierzam.

Jader




Jader

Posted: 18 Lut 2010 12:02:00



No właśnie Dukaja jakoś unikałem zawsze, nie wiem czemu. Ostatnio
wykładowca polecał też jego „Lód” i już wtedy się zastanawiałem czy nie
jednak dać mu szansy. Teraz Ty polecasz… ah, trzeba będzie skoczyć do
biblioteki ;p

Ja bym polecił jednak na początek "Czarne oceany". "Lód" jest wyjątkowo
nieporęczny...

Jader




Bartłomiej Kowal

Posted: 18 Lut 2010 12:18:55



No właśnie Dukaja jakoś unikałem zawsze, nie wiem czemu. Ostatnio
wykładowca polecał też jego „Lód” i już wtedy się zastanawiałem czy nie
jednak dać mu szansy. Teraz Ty polecasz… ah, trzeba będzie skoczyć do
biblioteki ;p

Ja bym polecił jednak na początek "Czarne oceany". "Lód" jest wyjątkowo
nieporęczny...

Na początek zdecydowanie "Inne pieśni" - "Czarne Oceany" mogą zniechęcić
wrzuceniem na głęboką wodę na dzień dobry.

BTW, "Lód" "stopniał" u mnie w poniedziałek. ;)

Bartek




Cezar Matkowski

Posted: 18 Lut 2010 13:55:54




Dnia 2010-02-17 23:08:53 w wiadomości
Ano właśnie. Ale może i tak jest, bo w wielu grach jednak wszystko
jest
takie ładne i czyste, mimo, że większość fantasy jest wzorowana na
średniowieczu więc nie powinno być wcale tak czysto. Btw. jest jakiś
cRPG,
w którym by było czuć na przykład ten brud miast?

O ile mi wiadomo, to nie bardzo (może P:T, ale tam ciężko mówić o
zwykłym mieście). Zresztą, brud to jedno a średniowieczna zabudowa i
architktura to rzecz druga. Oczywiście zawsze należy brać pod uwagę
to, że świat fantasy nie musi rządzić się tymi samymi regułami, co
nasz, więc i style architektoniczne mogą być inne.

Jakoś nie bardzo coś mi w
tej chwili przychodzi do głowy. W Falloutach to IMO czuć, ale to
chyba
przez ogólne zniszczenia. Ale takie Baldursy to takie ładne, czyste
kolorowe… ;)

I dobrze. Bo to przeca fantasy :8]

No właśnie to mi się nie podoba :p. W ogóle jakby sie tak zastanowić
to
chyba nie tak łatwo byłoby umieścić magię w świecie, bo albo
musiałaby być
bardzo słaba (w stylu jakichś sztuczek), albo by była tak potężna,
że
magowie rządzą światem i kropka. Ewentualnie jeszcze jak w
Earthdownie, że
magia jest czymś zupełnie normalnym i powszechnym. W zasadzie to mi
się
wydaje bardzo sensownym rozwiązaniem w przeciwieństwie np. do D&D, w
którym
— teoretycznie — mag jest w stanie rozwalić potężną armię kilkoma
fireballami.

To nie jest kwestia siły, a raczej powszechności, praktyczności i
rodzaju posiadanej magii. Jednym z podedekowych obciążeń dziedzicznych
fantasy jest podciągnięcie większości (lub całej) mechaniki i magii
pod walkę, przez co magowie posiadają spory potencjał magiczny i w
zasadzie żaden inny. Jeżeli mają coś więcej, to zwykle jest to rzecz
albo mało praktyczna, albo pozornie mało praktyczna, a w
rzeczywistości rozwalająca w drebiezgi równowagę świata.

Mój ulubiony przykład ze starszej edycji AD&D - stworzenie żywiołu
(ziemia). Mag niezbyt wysokiego poziomu (3 krąg o ile pamiętam) może
stworzyć kamienny sześcian o boku stopa*poziom. Na starcie - półtora
metra sześciennego granitu. Circa about 9 ton. Żeby użyć tego w jakiś
sensowny sposób trzeba mieć wysoki level. Ale dokładamy do tego
zaklęcie lotu, jakiś starszy mag może rzucić ulepszoną niewidzialność.
Co otrzymujemy? Ano nic innego jak bombowiec stealth. Katapulty
odchodzą do lamusa. Plus miasto po bombardowaniu wygląda, cóż,
ciekawie :8]

To samo z golemami i (niektórymi) ożywieńcami. Jeżeli są na tyle
inteligentne, by rozmawiać, nie wykorzystujemy ich do pilnowania
zamku, ale prowadzimy je do kuźni, wydajemy rozkazy i zalewamy rynek
tanimi i sprawnie robionymi podkowami, mieczami czy innymi
kandelabrami. Niemagiczne systemy cechowe leżą i kwiczą, albo
zaczynają rewolucję mającą na celu ograniczenie używania magii na
danych ziemiach. I jest wesoło.

Dlatego też powiedziałbym, że nie tyle trudno jest umieścić magię w
świecie w ogóle, co bardzo trudno jest umieścić magię w świecie, który
jest w zasadzie kopią świata bez magii, a tak właśnie wygląda
większość fantasy. Warto pamiętać, że lwestie magiczne warto wymyśleć
na samym początku, bo jeżeli korzystanie z niej nie wiąże się z bardzo
poważnymi utrudnieniami (magowie są bezpłodni, rzucanie zaklęć poza
opisanym kontekstem jest nieopłacalne albo niebezpieczne etc.), będzie
ona stanowić równoważnik cżęści praw fizyki. A to warto ustalić
_zanim_ zacznie się robić inne rzeczy.

W zasadzie coraz bardziej skłaniam się ku twierdzeniu, że
faktycznie jeśli chcę zrobić grę to musiałbym opracować mocno
ogólnie świat
i potem zająć się grą; i wszelkie szczegóły będą powstawać na
potrzeby gry.

Podstawową zaletą takiego podejścia jest to, że robisz samą grę, a nie
świat. Kompletny świat naprawdę nie jest bardziej zaawansowanym etapem
tworzenia samej gry niż ogólna koncepcja.

A nawet jak zaszkodzi, to w czym problem? Vide [1].
Ah, to mi się strasznie nie podoba i jestem na to wyczulony. W WoW

to tak
raziło, że oczy mi wypadły prawie :p. W KB też to widać, ale raczej
tylko
na wyspie krasnoludów bo tak to jednak każda wyspa ma swój styl.

A to w takim razie mamy odpowiednik Single Biome Planet :8P Inna
sprawa, że w KB to jest gra strategiczna oparta na Zasadzie Fajności,
przez co osadzenei akcji na wyspach rózniących się klimatem (dosłownie
i w przenośni) jest proste, fajne i atrakcyjne. A że nierealistyczne?
Przecież to bajkowe fantasy z dużą ilością radosnego humoru. Warto
pamiętać, że konwencja stoi wyżej w hierarchii projektowania niż
jakiekolwiek kwestie realistyczne. Jeżeli ma być wesoło i baśniowo, to
na realizm nie ma miejsca, bo inaczej gra będzie zrobiona kiepsko. Coś
z komunikacją - jeżeli chcemy opowiedzieć dowcip, to nie zastanawiamy
się, czy ma on pokrycie w rzeczywistości. Kiedy prowadzimy wykład, to
nie opieramy go na żartach, a co najwyżej wplatamy je w celu
podtrzymania uwagi słuchaczy itp.

Właśnie mi się podoba bardzo tak jak jest np. u Lovecrafta. Świat,
mimo
tego całego „tałatajstwa” jest nadal realny.

Ale Lovecraft opisywał świat jak najbardziej realny. W zasadzie cały
horror od czasów powieści gotyckiej opiera się na przedstawianiu
naszego świata, w którym "dzieje się więcej, niż się śniło filozofom"
:8] Zresztą, w tym kontekście Lovecraft jest fajny bo wykorzystuje
konwencję przeciwko niej samej. W tym świecie _istnieją_ ghule, zombie
i Wielcy Przedwieczni. A że nie zmienia to świata. No cóż... Ktoś na
tej grupie naprawdę wierzy w zombie i duchy? A przecież na świecie
jest mnóstwo szamanów, którzy zarzekają się, że codziennie piją z
istotami nadprzyrodzonymi.

Ale na pewno w takim świecie łatwiej by było umieścić jakąś książkę
czy
film. Tzn. łatwiej o tyle, że by dokładnie mogła wpasować się do
świata,
bo jednak chyba prościej wymyślić coś na bazie ogólnych założeń, bo
większa
dowolność.

Oczywiście. Dlatego właśnie jestem zdania, że na potrzeby gry lepiej
jest stworzyć bardzo ogólny świat, potem wymyślić ogólne założenia gry
(jaki jest jej przedmiot, co można w niej robić), a następnie łączyć
jedno z drugim, sprawdzając, czy wszystko nadal względnie dobrze
odpowiada pierwotnemu załozeniu.

No właśnie. Można zrobić grę będącą sandboxem i tu warto by
opracować świat
dokładnie. Do tego można dowalić fabułę i powstanie taki Morrowind.
Tylko
problemem jest właśnie umieścić tyle rzeczy by gracz się nie nudził.

A tak. W przypadku sandboksa gra mnusi być dużo bardziej dopracowana
pod względem szczegółów. A co do nudy, to warto też pamiętać, że ważna
jest nie tyle ilość, co zróżnicowanie i atrakcyjność. Jasne, są
ludzie, których bawi klepanie tych samych mobków przez długi czas, ale
bie wszyscy podzielają takie gusta :8] No i też trzeba pamiętać, że
gra ma mieć sens. Przykładowo, trzeba ustalić, co jest przedmiotem
gry. Jeżeli będzie on szeroki (robisz, co chcesz), to trzeba się
zastanowić, czy uzależnić to od profilu postaci (kupiec będzie mieć
większe problemy z zadaniami bojowymi niż żołnierz i odwrotnie) co
zwiększa replayability i skraca jednokrotne przejście, czy każdy może
robić wszystko, bo ma okazję rozwinąć wszystkie cechy (wynik będzie
odwrotny niż powyżej). Ja tam na projktowaniu gier się nie znam, ale
rzucanie się na wstępie na robienie sandboksa wskazuje na, delikatnie
mówiąc, szaleńczą odwagę.


Podejście Deus Ex mi się podoba bo pokazuje się tyle ile twórcy
chcą. Czyli
jakiś wycinek świata.

Możliwe też, że autorzy chcieli zrobić skradanko-strzelankę w klimacie
konspiracyjno-futurystycznym i dokładali elementy świata do uprzedmio
stworzonego szkieletu. W takim układzie świat może ograniczać się
wyłącznie do tego, co zostało przedstawione w grze.

I teraz w tym wątku mówiłem niby,
że chodzi mi o wykreowanie świata, choć ta chęć powstała dzięki
pomysłowi
zrobienia moda. Ot tak się odwróciły zamiary ;p. Teraz już nie wiem
co
robić.

Jeżeli chcesz zamierzasz zrobić _grę_, to zostaw wymyślanie świata (z
wątku wynika, że masz już sporo materiału) i zajmij się modem. Przede
wszystkim bęziesz w stanie zorientować się, co tak naprawdę
potrzebujesz ze świata. Innymi słowy, będziesz w stanie sprawdzić w
praktyce to, o czym dyskutujemy w tym wątku. A czasami taka praktuka
potrafi zaskoczyć :8]

Pozdrawiam





Micha Gancarski

Posted: 18 Lut 2010 14:17:52




[...]

Nie tylko, przede wszystkim czynnikiem ludzkim (dobrze wykształcony mag),
wyposażeniem niezbędnym do eksperymentów, wydatkiem energetycznym na
rzucenie czaru (pierwszy fireball wyszełd, zmiotłem pół oddziału, drugie
pół mnie dopadło gdy się ładowałem do kolejnego strzału).

Albo: fireball i pół oddziału padło. Potem teleportacja i zaś fireball.
Powtarzać do czasu aż będzie po wszystkim ;). Ale oczywiście tu dochodzą
inne ograniczenia, np. skąd mag czerpie energię…

Właśnie! Musi też być ciągle skoncentrowany.


I tak się zakopiesz.

Możliwe. Zobaczymy. Najwyżej zmienię podejście ;)

I zrobisz małą grę :-)


Pamiętaj jeszcze o tym, że możesz w danym świecie
wprowadzać rewolucje naukowe polegające na zmianie bieżących paradygmatów
wśród uczonej elity. Jeśli chcesz świata dobrze przemyślanego, logicznego,
a jednocześnie zupełnie odmiennego od naszego jeśli chodzi o naukę i realia
fizyczne to sięgnij po "Inne pieśni" Dukaja. Jest tam nawet opisana nowa
teoria naukowa (póki co traktowana jako szaleństwo), która próbuje dowieść,
że wszystkie znane substancje składają się mieszaniny ograniczonej liczby
podstawowych pierwiastków. Szalone, nie? ;-)

No właśnie Dukaja jakoś unikałem zawsze, nie wiem czemu. Ostatnio
wykładowca polecał też jego „Lód” i już wtedy się zastanawiałem czy nie
jednak dać mu szansy. Teraz Ty polecasz… ah, trzeba będzie skoczyć do
biblioteki ;p

Byleś od "Innych pieśni" zaczął, bo to jest u Dukaja najlepiej wyważona
książka jeśli chodzi o przystępność i literacką wartość. Jest też
najciekawszym, z punktu widzenia tego wątku, eksperymentem w tworzeniu
interesującego świata. Sprawdź to!

[...]





Micha Gancarski

Posted: 18 Lut 2010 15:23:52




[...]

No właśnie to mi się nie podoba :p. W ogóle jakby sie tak zastanowić to
chyba nie tak łatwo byłoby umieścić magię w świecie, bo albo musiałaby być
bardzo słaba (w stylu jakichś sztuczek), albo by była tak potężna, że
magowie rządzą światem i kropka.

"Wiedźmin".

Tzn jak tam jest? Bo szczerze to mnie Wiedźmin nudził zawsze. Tzn kojarzę,
że magia jest, ale to by wychodziło, że chyba jest właśnie względnie słaba?
Za to są te dodatki alchemiczne itp.

Jest bardzo mocna w rękach maga lub czarodziejki, dodatkowo to oni właśnie
pełnią funkcję potężnej, kosmopolitycznej, mieszającej się w politykę
społecznej elity. Nie zawsze im to wychodzi na dobre :-)

[...]


Ale smocze jaja można w tym świecie np. przewozić i hodować smoki
sztucznie?

Zakładając, że wykluwają się z jaj to czemu nie ;). Więc ok, można by
uznać, że smok jest gdzieś indziej niż jego pierwotne pochodzenie, ale to
jednak warto by wyjaśnić (niekoniecznie w grze oczywiście) kto i po co go
ktoś przywiózł. Jeśli po to by go pokazywać w czymś w stylu ogrodu
zoologicznego to zapewne powinien być w nim zamknięty, a nie biegać po
jaskiniach.

Może nie ale mógł się tam znaleźć nawet jeśli się tam nie urodził :-)


[...]

Ah, to mi się strasznie nie podoba i jestem na to wyczulony. W WoW to tak
raziło, że oczy mi wypadły prawie :p. W KB też to widać, ale raczej tylko
na wyspie krasnoludów bo tak to jednak każda wyspa ma swój styl.

Kurczę, rozmawianie o konstrukcji świata w KB to jak dysputa o geografii i
geologii szachownicy.

No a WoW?

Nie grałem.


Właśnie mi się podoba bardzo tak jak jest np. u Lovecrafta. Świat, mimo
tego całego „tałatajstwa” jest nadal realny.

A świat Wiedźmina nie jest? Rzekłbym, że bardziej niż u Lovecrafta.

Ta? Gdyż, ponieważ? :)

Bo świat Lovecrafta (zakładam, że chodzi o część związaną z mitologią
Cthuhlu) jest niby naszym światem ale opiera swoje historie o zjawiska
nadprzyrodzone, a nie o uniwersalne ludzkie słabości, ma wielowarstwową
mitologię itp. Świat Wiedźmina z kolei to takie średniowiecze z dodaną
alchemią i magią, znacznie bardziej naukowe niż to widać na pierwszy rzut
oka. Magia u Lovecrafta jest mistyczna. W Wiedźminie jak najbardziej
naturalna, niczym kolejne fizyczne oddziaływanie, jak grawitacja czy
magnetyzm.


Fajnie, że wspomniałeś o Morrowindzie - rozwój świata Elder Scrolls jest
typowym przykładem na brak dokładnego opisu świata zanim zacznie się cykl.
Poczytaj o historii "Areny" :-)

Poczytam. Ale zauważ, że to był przykład sandboxa. Choć może nie o to Ci
chodzi. Poczytam ;)

Raczej o to czym ta gra miała być na początku :-)


Jeden z najlepiej opowiedzianych światów w grach to Half-Life. Jest też
jednym z najbardziej niedopowiedzianych. Valve to mistrzowie.

No właśnie. Ale czy twórcy wymyślili tylko to co jest w grze? Nie wydaje mi
się. Choć też zarazem wątpię by opracowali cały świat od A do Z…

Nie dopracowali, "dowiadywali się" o nim nowych rzeczy w miarę tworzenia.
Takie postępowanie jest powszechne bo ma też uzasadnienie ekonomiczne. Gra
to inwestycja, nie wiesz czy się zwróci. Nie ma co tworzyć świata w
nadmiarze jeśli nie da się na nim zarobić.


Zrób to co możesz zrobić, małymi kroczkami. Czyli mod. Mętlik nie jest
dobry - dopóki nie zdecydujesz się na coś, będziesz zmieniał zamiary co
miesiąc, po czym okaże się, że to co pisałeś rok temu i tak uważasz za
pożałowania godne. Myślę, że znalazłeś receptę na niekończącą się zabawę
:-)

Mętlik jest dobry, ale pod warunkiem, że daje możliwość myślenia. W końcu
coś się ułoży i będzie dobrze :). Coraz bardziej skłaniam się ku temu by
faktycznie zająć się modem, a świat by powstawał na bazie moda. Choć
oczywiście mod na bazie założeń, które już mam lub jeszcze domyślę co
potrzebne.

Tylko nazwij to grą po prostu. Do wypróbowania masz jeszcze chyba Unreal
Engine 3 w tym momencie.





piorun

Posted: 18 Lut 2010 20:28:24



Dnia 2010-02-18 16:23:52 w wiadomości
Gancarski* napisał:

Jest bardzo mocna w rękach maga lub czarodziejki, dodatkowo to oni właśnie
pełnią funkcję potężnej, kosmopolitycznej, mieszającej się w politykę
społecznej elity. Nie zawsze im to wychodzi na dobre :-)

Ah, no to nieźle. Może jeszcze kiedyś dam i szansę Wiedźmakowi bo brzmi to
interesująco. Nawiasem mówiąc pięcioksiąg leży na półce i czeka na lepsze
czasy ;)

Może nie ale mógł się tam znaleźć nawet jeśli się tam nie urodził :-)

Ah, ucinam ten wątek :p Jeśli jest to logicznie wytłumaczone to ok :P.

Kurczę, rozmawianie o konstrukcji świata w KB to jak dysputa o geografii i
geologii szachownicy.

No a WoW?

Nie grałem.

http://mapwow.com – taki odpowiednik google maps, ale dotyczące WoWa. Widać
bardzo ładnie. W samej grze też oczywiście, ale skoro nie grałeś to podaję
linka.

Bo świat Lovecrafta (zakładam, że chodzi o część związaną z mitologią
Cthuhlu) jest niby naszym światem ale opiera swoje historie o zjawiska
nadprzyrodzone, a nie o uniwersalne ludzkie słabości, ma wielowarstwową
mitologię itp. Świat Wiedźmina z kolei to takie średniowiecze z dodaną
alchemią i magią, znacznie bardziej naukowe niż to widać na pierwszy rzut
oka. Magia u Lovecrafta jest mistyczna. W Wiedźminie jak najbardziej
naturalna, niczym kolejne fizyczne oddziaływanie, jak grawitacja czy
magnetyzm.

Ale to wszelkie nadprzyrodzone zjawiska od razu uznajesz za nierealne? U
Lovecrafta właśnie świat przez to, że jest naszym światem jest już sam w
sobie realnym. A cała mitologia Cthulhu dodana jest i się nie kłóci w sobie
i zarazem z naszym światem. Czyli jest wszystko w porządku.
Wg mnie najważniejsze jest by w danym świecie nie było niespójności. Bo
jeśli założymy, że magia istnieje to istnieje, ale ważne są tego
konsekwencje; czy one już nie powinny zmienić świat, a tego nie robią. Na
dobrą sprawę faktycznie można traktować magię jako kolejne oddziaływanie i
w takim razie plus dla Sapkowskiego, że tak to potraktował; a że jak
mówisz, jest tam i naukowe podejście to tym bardziej ma to sens. Ale nijak
to się ma do Lovecrafta. U niego też wg mnie jest wszystko w porządku.
Rozumiem, że normalnie w świecie nie dopuszczasz do możliwości istnienia
zjawisk paranormalnych?

Poczytam. Ale zauważ, że to był przykład sandboxa. Choć może nie o to Ci
chodzi. Poczytam ;)

Raczej o to czym ta gra miała być na początku :-)

Aha, to poszukam…

No właśnie. Ale czy twórcy wymyślili tylko to co jest w grze? Nie wydaje mi
się. Choć też zarazem wątpię by opracowali cały świat od A do Z…

Nie dopracowali, "dowiadywali się" o nim nowych rzeczy w miarę tworzenia.
Takie postępowanie jest powszechne bo ma też uzasadnienie ekonomiczne. Gra
to inwestycja, nie wiesz czy się zwróci. Nie ma co tworzyć świata w
nadmiarze jeśli nie da się na nim zarobić.

Hm… może to nie być takie głupie podejście… choć nie ze względów
ekonomicznych w moim wypadku.

Tylko nazwij to grą po prostu. Do wypróbowania masz jeszcze chyba Unreal
Engine 3 w tym momencie.

Tak, zdaje się gdzieś wcześniej też używałem zamiennie określeń „gra” i
„mod” (w domyśle TC).



Cezar Matkowski

Posted: 19 Lut 2010 15:09:02




Uytkownik "Micha Gancarski"
A ta platforma przenoszca w Podziemnym Morzu pomidzy dwom stronami
przepaci (zaraz przy portalu do Demonis)? Wyglda jak ywcem z bazy
w
filmie S-F. Konwencje si nam zlewaj, fantasy, sci-fi, wszystkiego
po
trochu. Zaczo si chyba od Shadowruna i Warhammera 40k.

No, tak midzy bogiem a prawd, wszystkie FTLe i inne Efekty Masowe
niczym nie rni si od magii :8]

Z nowszych choby
Starcraft, na W40k mocno wzorowany. Bo nikt mi nie bdzie mwi, e
czarne
jest czarne, a Protossi to nie elfy.

"Wzorowany" to mao powiedziane :8] S Space Marines, Eldarzy i
Tyranidzi, jak si patrzy. Inna sprawa, e w tym wypadku jest to po
prostu dobrze odrobiona lekcja. Swoj drog, czy przed starcraftem
bya jaka inna RTS, w ktrej strony tak znaczco rzniy si
strategi walki i rozwoju?

Pozdrawiam





Przemysaw Ryk

Posted: 19 Lut 2010 17:26:13




Jak na studencika, ktry pewnie bierze od rodzicw kask na studiowanie,
to do mocne sowa.

Qrfa... Monitor opluem...




Przemysaw Ryk

Posted: 19 Lut 2010 17:26:13




(ciach...)
Innymi sowy nie widz kto ma za ciebie zrobi cokolwiek osadzonego w twoim
uniwersum. To dla tego polecam albo nauczenie si barwnego opowiadania o
swoim wiecie w nadziei, e rozpalisz wyobrani kogo kto faktycznie jest w
stanie co stworzy, albo zabranie si do pracy samemu. Trzecia opcja to ta
oczywista oczywisto o geniuszach :-)

Miego polemizowania! :-)

Konrad. Z jednej strony - trudno si z Tob nie zgodzi. Fajnie jednak jest,
e co jaki czas pojawia si kto, kto o tym wszystkim, o czym napisae nie
wie i robi co, co inni uwaaj za "niemoliwe". :)




Przemysaw Ryk

Posted: 19 Lut 2010 17:36:12




Ot, "polactwo" wychodzi - wemie sobie taki ksik kupi i ju uwaa e ma
licencj na tworzenie gry wedug wiata wykreowanego przez autora. (Nota
bene ksiki opisuj wiat, rekwizyty, bohaterw i fabu - a to nie to samo
co mechanika gry itp.) A tak poprosi autora takiej ksiki o zgod, ba!
poza autorem moe trzeba bdzie ukada si np. z wydawc, bo autor mg
przekaza prawa wynikajce z prawa autorskiego na osoby trzecie, sic!

No popatrz... GSC zrobio takieg S.T.A.L.K.E.R.a. Z tego co kojarz, to od
Strugackich licencji nie kupowali. Pewnie z tej ekipy te "polactwo"
wylazo...

(ciach...)




Micha Gancarski

Posted: 19 Lut 2010 17:52:57




Uytkownik "Micha Gancarski"
A ta platforma przenoszca w Podziemnym Morzu pomidzy dwom stronami
przepaci (zaraz przy portalu do Demonis)? Wyglda jak ywcem z bazy
w
filmie S-F. Konwencje si nam zlewaj, fantasy, sci-fi, wszystkiego
po
trochu. Zaczo si chyba od Shadowruna i Warhammera 40k.

No, tak midzy bogiem a prawd, wszystkie FTLe i inne Efekty Masowe
niczym nie rni si od magii :8]

W Mass Effect biotycy to s magowie praktycznie explicite.


Z nowszych choby
Starcraft, na W40k mocno wzorowany. Bo nikt mi nie bdzie mwi, e
czarne
jest czarne, a Protossi to nie elfy.

"Wzorowany" to mao powiedziane :8] S Space Marines, Eldarzy i
Tyranidzi, jak si patrzy. Inna sprawa, e w tym wypadku jest to po
prostu dobrze odrobiona lekcja. Swoj drog, czy przed starcraftem
bya jaka inna RTS, w ktrej strony tak znaczco rzniy si
strategi walki i rozwoju?

Nie wiem!





Micha Gancarski

Posted: 19 Lut 2010 19:27:41




[...]

Kurczę, rozmawianie o konstrukcji świata w KB to jak dysputa o geografii i
geologii szachownicy.

No a WoW?

Nie grałem.

http://mapwow.com – taki odpowiednik google maps, ale dotyczące WoWa. Widać
bardzo ładnie. W samej grze też oczywiście, ale skoro nie grałeś to podaję
linka.

No rzeczywiście - połatana tkanina jak z linka Cezara :-)


Bo świat Lovecrafta (zakładam, że chodzi o część związaną z mitologią
Cthuhlu) jest niby naszym światem ale opiera swoje historie o zjawiska
nadprzyrodzone, a nie o uniwersalne ludzkie słabości, ma wielowarstwową
mitologię itp. Świat Wiedźmina z kolei to takie średniowiecze z dodaną
alchemią i magią, znacznie bardziej naukowe niż to widać na pierwszy rzut
oka. Magia u Lovecrafta jest mistyczna. W Wiedźminie jak najbardziej
naturalna, niczym kolejne fizyczne oddziaływanie, jak grawitacja czy
magnetyzm.

Ale to wszelkie nadprzyrodzone zjawiska od razu uznajesz za nierealne? U
Lovecrafta właśnie świat przez to, że jest naszym światem jest już sam w
sobie realnym. A cała mitologia Cthulhu dodana jest i się nie kłóci w sobie
i zarazem z naszym światem. Czyli jest wszystko w porządku.
Wg mnie najważniejsze jest by w danym świecie nie było niespójności. Bo
jeśli założymy, że magia istnieje to istnieje, ale ważne są tego
konsekwencje; czy one już nie powinny zmienić świat, a tego nie robią. Na
dobrą sprawę faktycznie można traktować magię jako kolejne oddziaływanie i
w takim razie plus dla Sapkowskiego, że tak to potraktował; a że jak
mówisz, jest tam i naukowe podejście to tym bardziej ma to sens.

Chodzi mi raczej o to, że Wiedźmin to taki gorzko-gorzki obraz znanego
dobrze świata. A że tam jakieś ghoule się przechadzają, to tylko dekoracja.
Natomiast w u Lovecrafta to niesamowitość, elementy mistyczne są esencją
akcji.


Ale nijak
to się ma do Lovecrafta. U niego też wg mnie jest wszystko w porządku.
Rozumiem, że normalnie w świecie nie dopuszczasz do możliwości istnienia
zjawisk paranormalnych?

Jeśli istnienie zjawisko, to nie może być paranormalne. Albo znamy
wyjaśnienie albo jeszcze nie znamy. Nic więcej :-)


Tylko nazwij to grą po prostu. Do wypróbowania masz jeszcze chyba Unreal
Engine 3 w tym momencie.

Tak, zdaje się gdzieś wcześniej też używałem zamiennie określeń „gra” i
„mod” (w domyśle TC).

BTW, link z CDA:

http://www.makesomethingunreal.com/





piorun

Posted: 27 Lut 2010 19:45:27



uytkownik *diuka* napisa:

Zastanw si czy chcesz robi wiat czy gr, tzn. co ma pierwszestwo.

To IMO najlepsza rada w tym watku.

Cho zda mi si, e Piorun ju to powiedzia: chce zrobi wiat do
wykorzystania np. w grze lub gdzie indziej. (O ile dobrze go
zrozumiaam.) Troch mi si to nie podoba, suszniej byoby, jak
radzisz, tworzy i dopasowywa wiat do produktu, a nie produkt do
wiata.

Fakt, rada dobra :)
I wiat robi, jak zdaje si pisaem, niezalenie od czegokolwiek. Ale
rzeczywicie sensu nabiera podejcie odwrotne do mojego. Cotam o tym ju
mylaem i jeszcze bd myla.
Oglnie to dziki za rady/porady/krytyk/offtopic/icotamjeszczechcecie. Co
z tematami (gier i wiata) bd robi i z wtku zawsze co sensownego
wyniosem :)
Pozdrawiam!



<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
Twoja wypowied

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wycz BB code


Zanim wylesz jak wiadomo z polskimi znakami, upewnij si czy kodowanie znakw w twojej przegldarce to ISO-8859-2
 » Login  » Haso 
 


Czas adowania strony (sek.): 1.356 users

miniBB.net © 2001-2010 | Polityka Prywatnoci
e-giedy + opisy gg + kumy fubi oko na maroko nimda

Online: Odwiedzajcy - 1
+ - 0
Najwicej odwiedzajcych: 68 [1 Sty 2010 19:23:09]
Odwiedzajcy - 68 / + - 0
yerba mate sklep designerboots.info zwrot podatku Hotel w krakowie forum samochodowe
  depilacja laserowa d|| multipower aminokwasy|| Katalog stron|| Budowa domu|| Badania rynku|| mieszne prezenty|| ksigowo warszawa|| maszyny budowlane|| ubezpieczenia

  • Wymie smartfona na nwk sztuk bez porednikw
  • Sklep Tions Technology wprowadzi bardzo ciekaw promocj, ktra pozwoli zaoszczdzi nieco czasu. Chcesz sprzeda komrk by kupi co nowego? Nie musisz: po prostu wymie stary sprzt na nowy.
  • Zaoyciel Acera: Produkty Apple'a s jak "zmutowane wirusy"
  • Stan Shih, zaoyciel tajwaskiej firmy Acer, powiedzia w jednym z wywiadw, e szanuj firm Apple, ale ich produkty s niczym wicej jak przereklamowane, zmutowane wirusy.
  • Google Chrome 7 udostpnione programistom
  • Mona zacz przyjmowa zakady, czy Google zdy do koca roku wyda przegldark Chrome z numerkiem 10. Na razie, w rce programistw trafia wersja 7.0.517.0.
  • Opera Mini 5.1 zoptymalizowana pod Windows Mobile
  • Opera wydaa dzisiaj Oper Mini 5.1 dla Windows Mobile. Aktualizacja zawiera lepsze wsparcie dla telefonw z wysok rozdzielczoci, czy wsparcie dla akcelerometru.
  • Targeo.pl z trjwymiarowymi budynkami
  • Cakowicie nowy interfejs uytkownika, wyszukiwarka miejsc i usug, przestrzenne bryy budynkw oraz moliwo importu ladw GPS i rysowania na mapie - to nowe Targeo.pl.