giełda, akcje, inwestycje
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Numizmatyka - monety ° Internetowa Auto giełda °

nędza przygodówek

Forum / Gry komputerowe / nędza przygodówek
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Michał Gancarski

Posted: 31 Sty 2010 17:04:04




[...]

Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.

Jest "Sinking Island". Nie są taką grą zaś "Tajne Akta", któych mam coraz
bardziej dość. "Machinarium" jest w sumie logiczne, naprawdę spróbuj. "Sam
and Max Season One" za grosze leży na półkach - podnieś. Stosunkowo łatwe i
przezabawbe. Jestem ciekaw oryginału LucasArtsu, kupiłem ale póki co tylko
zainstalowałem.





Robson

Posted: 31 Sty 2010 17:09:48




Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.

Cóż, większość przygodówek niestety tak właśnie wygląda. Z ciekawszych
co grałem i polecić mogę: Still Life, Mysty, Fahrenheit... Ciekawe były
przygodówki Sierry, ale to dawniej (Police Questy, Larry), Monkey
Island, Day of the Tentacle. Niestety sporo jest takich co odrzucają.




Michał Gancarski

Posted: 31 Sty 2010 17:19:11





Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.

Cóż, większość przygodówek niestety tak właśnie wygląda. Z ciekawszych
co grałem i polecić mogę: Still Life, Mysty, Fahrenheit... Ciekawe były
przygodówki Sierry, ale to dawniej (Police Questy, Larry), Monkey
Island, Day of the Tentacle. Niestety sporo jest takich co odrzucają.

To może być ratunek dla diuki, która najwyraźniej po prostu się nie
przekona do gatunku - pójście w absurdalny humor. Czyli właśnie Monkey
Island, Sam and Max.





slawek

Posted: 31 Sty 2010 17:30:22





Przykładowa przygodówka.
Morderstwo w hotelu. Jesteśmy detektywem, nic dziwnego więc, że się tam

No, nędza: jak jest jakiś kryminał, to musi być morderstwo. Nuda. Nuda.
Nuda.

A można inaczej - nie w hotelu - ale w kołchozie. Nie morderstwo - ale planu
nie wyrabiają. I dalej w ten deseń.

udajemy. Obmacując wszystkie piksele szybko zauważymy automat ze
słodyczami stojący przy wejściu. Oglądamy go. Nie przydaje się w tej

E tam, taki automat to nic ciekawego. Lepszy jest taki automat z gorącą
czekoladą w nielimitowanych ilościach. Albo taki do herbatki zielonej (no to
wtedy gdy akurat jest już gorąco). A najlepszy automat - to kałasznikow.

chwili do niczego. Nie idziemy do pokoju, w którym znajdują się
zwłoki. Jako wytrawni detektywi najpierw udajemy się na strych. Na

Bo to jest metoda top-down. A zwłoki z definicji są nieciekawe, zapewniam
cię - wyglądają po prostu... jak zwłoki.

Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.

Ja za przygodówkami specjalnie nie przepadam, ale: Blade Runner i Jack
Orlando. W obu piękna muzyka. Zagadki? No takie sobie, ale np. numer z
niemowlakami naprawdę jest mocny. Fragment zręcznościowy w Blade Runner -
masz na strzelnicy strzelać do makiet uzbrojonych terrorystów, oczywiście
pojawiają się także tarcze-cywile do których nie masz strzelać. Trik w tym,
że w pewnym momencie wyskakuje ci tarcza z kobietą z dzieckiem na rękach -
czyli sylwetka z "czymś" co bierzesz za broń - i przez nawyk odruchowo
strzelasz. W ten sposób gra zmusza cię do zachowania, które zaplanowane jest
w scenariuszu...

W Orlando są i śliczne rysunki, i muzyczka bardzo klimatyczna. A do tego
dobre, bo polskie. Nie wiem jednak, jak to uruchomić na nowym sprzęcie. Może
pod DOS-Box?

Syberia 1 i 2 - z małym "ale" - sam samiusieńki koniec jest jak dla mnie
zbyt hardcore i moim zdaniem zdecydowanie nie-dla-małych-dzieci. Mnie
zrobiło się bardzo, bardzo nieswojo. A reszta gameplaya może mieć i 3+.

Swoistą przygodówkami są też np. przygody Sama Fishera czy choćby Hitmana -
tyle że panowie raczej produkują zwłoki sami, we własnym zakresie. I raczej
są to gry zaliczane do innych gatunków.

Gatunek "przygodówek" można odświeżyć - ale potrzebne dobre fabuły i
interaktywność otoczenia na przyzwoitym poziomie. AI zamiast skryptów.

slawek






diuka

Posted: 31 Sty 2010 17:50:46



Am Sun, 31 Jan 2010 18:19:11 +0100 schrieb Michał Gancarski:

To może być ratunek dla diuki, która najwyraźniej po prostu się nie
przekona do gatunku

Nie przekonają mnie tak debilne gry. Czemu miałyby? To prawda, że piorę
i prasuję, ale Simsy nie są moją ulubioną rozrywką. (Pranie również
nie.)

- pójście w absurdalny humor. Czyli właśnie Monkey
Island, Sam and Max.

No może. :)

BTW, Still Life znam i misię, choć grać po raz drugi niezbyt mam chęć.




Rais

Posted: 31 Sty 2010 17:54:53




Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np.<tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.

AFAIR to w ten właśnie sposób, sto lat temu, w SS
Krupik opisywała "Sanitarium".




Yakhub

Posted: 31 Sty 2010 18:05:20



Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.

Still Life, mniej-więcej tak do połowy jest spójne i logiczne (bo druga
połowa gry już idzie w stronę absurdu).

W miarę logiczne i sensowne (acz jednocześnie pierońsko łatwe, krótkie i
nijakie) są przygodówki z serii CSI.




piorun

Posted: 31 Sty 2010 18:14:14



użytkownik *diuka* napisał:

Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.

Blade Runner :D Ale tu dochodzi jeszcze system wyboru drogi (działania)
owocujący różnymi zakończeniami (afair było ich koło 10).



Cezar Matkowski

Posted: 31 Sty 2010 23:12:42




Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki
z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie
polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.

Go indie, young one! Ostatnio przygodówkami, którymi bawiłem się chyba
najlepiej (pomijając wszystko, co zrobił Tim Schaeffer, ale to chyba
jasne) były gry produkowane przez amatorów i "amatorów", czyli ludzi
robiących gry niezależnie. Róznica polega na tym, że ci pierwsi na
ogół robią wszystko sami bądź w małej grupie, nie wychodząc
technicznie poza pewnien poziom z przyczyn ekonomicznych, ci drudzy w
pewien chwili stają się takimi samymi profesjonalistami jak Ken i
Roberta Williams w latach 90-tych.

Co konkretnie? Przede wszystkim polecam serię niejakiego Francisco
Gonzalesa "Ben Jordan: Paranormal Investigator" [1] - jak na pracę
amatorską jest naprawdę niezła. Klasyczna, ale bez przesadnego
kombinowania i odrywania gracza od fabuły. Typowe dla dobrych amatorów
jest rozwój jakościowy, co, niestety, oznacza, że seria zaczyna się
tak sobie, ale od trzeciej części zaczyna być naprawdę niezła
(sugeruję zacząć od "The Sorceress of Smailholm" i ewentualnie wrócić
do pierwszej i drugiej części na zasadzie retrospekcji). Na razie
pokazało się siedem odcinków z planowanych ośmiu, każdy zapewnia parę
godzin zabawy. Gry darmowe.

Z drugiej strony są gry WadjetEye Games [2], zwłaszcza "The Shivah".
Sławek pisał o kołochozie i niewyrobieniu planu. Tu mamy rabina, który
boryka sie z niskimi wpływami na remont synagogi (co ciekawe, gra
opiera się nie na zarządzani przedmiotami, ale na dialogach, w końcu
gramy, do cholery, rabinem). Nieco bardziej klasyczną serią jest
"Blackwell Chronicles", zaś jej następczyni, czyli "Emerald City
Confidential" przypomina klimatem Jacka Orlando. Ludzie z WEG wydali
też "Adventures of Fatman" (klasyczną, choć nawiązującą humorem do
"Day of the Tentacle"). Gra mocno odrealniona, ale jednoczęsnie na
tyle porządnie zrobiona, że przyjemność z jej grania można porównać do
czytania Wojtyszki albo "Wind in the Willows" w wieku 30 lat.

Możesz też po prostu wejść na stronę AGS [2], przejść do katalogu gier
i zacząć ściągać coś z sekcji "Picks of the Month" albo "Award Games".
Przeważająca większość jest darmowa (do sprzedaży trafiły tylko te,
które wykupiły prawa od producentów silnika) i dość krótka, a trafiają
się perełki.

Z gier całkowicie zawodowych musisz spróbować rzeczy od Telltale
Games. Przede wszystkim serię "Sam & Max" (oba sezony). Już nie tyle
dla anarchicznego humoru, który sam w sobie jest dobry, nie dla małych
dzieci (ale dla dużych już tak) i w ogóle w pytę (ale ostrzegam,
jestem niepoprawnym miłośnikiem komiksów Purcella, więc YMMV, a nawet
YHVH), co są to po prostu dobrze zrobione przygodówki, w których pewne
elmenty, o których pisałaś, nawet jeśli występują, to są na miejscu.
Poza tym, autorzy założyli, że stworzą gry proste, w których
"mechanika" (czytaj: polowania na piksele z nagonką, łaczenie
nonsensownych faktów na siłę) nie powinna przesłaniać fabuły i żartów.
Poza tym, dialogi sa naprawdę z najwyższej pólki, bo, jak wiadomo,
komedie należy pisać tak, jak tragedie, tylko lepiej. Fakt, że gra
jest podzielona na 11 niezależnych części spiętych łukami fabularnymi
tylko dodaje czystego szpasu.

Poza "Sam i Max" polecam też "Tales of the Monkey Island" - godny
następca serii (oraz, jeżeli nie grałaś, także część trzecią, czyli
"Curse of Monkey Island", jeszcze autorstwa Lucasartsu). Zakładam, że
"Grim Fandango", "Blade Runnera" i "Neverhood" masz już za sobą, więc
nawet nie polecam (inna sprawa, że BR raczej ciężko jest dziś dostać).
Z nowszych rzeczy, polecam z kolei odrealnioną i groteskową "Carte
Blanche". Dla ludzi o naprawdę niewybrednym humorze, lubiącym klimat
Sama i Maksa podkręcony UpToEleven i nie lękający się motywów
skatologicznych polecę też "Jadiernyje twary" wydane w Polsce jako
"Zwierzęta z Elektrowni".

W każdym razie są to gry, przy których człowiek czuje się młodziej, bo
bawi się, jak za starych dobrych czasów, kiedy przygodówki były czymś
nowym (dla niego), pikseloza stanowiła stan umysłu, a spotykane
rozwiązania nie trąciły sztampą.

Pozdrawiam

[1] http://www.grundislavgames.com/benjordan/
[2] http://www.wadjeteyegames.com/games.html
[3] http://www.adventuregamestudio.co.uk/games.php





DeSola

Posted: 31 Sty 2010 23:38:00




Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.


Jedno słowo - fahrenhait

Maciek






Michał Gancarski

Posted: 1 Lut 2010 07:21:13





Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.


Jedno słowo - fahrenhait

Nie ufaj zachwytom nad Fahrenheitem. Gra zaczyna sie fantastycznie, ma
mechanikę, która powoduje opad szczęki (bo tak dobrze są wyreżyserowane
poszczególne sceny) ale gdy zaczniesz dowiadywać się o co w tym wszystkim
chodzi, to się okaże, że fabularnie gra jest głupsza i bardziej absurdalna
niż można to sobie było wyobrazić. Zamiast doskonałego thrillera dostajesz,
hm, no Fahrenheita. I to nie jest zaleta.





Ekop

Posted: 1 Lut 2010 11:55:09




Przykładowa przygodówka.

Perry Rhodan
Sam and Max - Sezon 1
So Blonde
I jeszcze kilka. Nie jest tak zle.



kamil

Posted: 1 Lut 2010 14:36:32





Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.

Ja z kolei chetnie zobaczyl bym takie, gdzie do domku w lesie mozna dostac
sie wybijajac drzwi znaleziona opodal siekiera, zamiast brac te siekiere w
kieszen i przez kolejnych 30 minut lazic po okolicy po to, zeby w koncu
trafic na staruszke bez opalu na zime. Siekiera porabiemy drwa do kominka,
za co staruszka da nam koszyk jablek. Z koszykiem jablek idziemy do miasta,
sprzedajemy, zarobione monety rzucamy bezdomnemu chlopcu w czapke, ktory z
wdziecznosci ofiaruje nam wytrych. Wytrychem oczywiscie otwieramy drzwi
domku w lesie.




Pozdrawiam
Kamil





SAjmon

Posted: 1 Lut 2010 16:30:40



Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda)
ja też


są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.

[uwaga, dalej mini spoilery]

Gry, które mnie wciągnęły oraz zdołałem je przejść do końca, używając tylko
swojego mózgu, łącząc logicznie poszczególne elementy:
- Curse of Enchantia - świetna gra, zabawna historia, fajny klimat. Po
małych kłopotach dosłownie na samym początku dalej idzie jak trzeba. Jednym
słowem pare godzin łażenia, eksploracji, penetracji i innych czarodziejskich
rzeczy w doskonałej oprawie.
- Teenagent - klasyk, humor no i oczywiście polskie, swojskie, wakacyjne
klimaty. Zagadki humorystyczne i ciekawe.
- Eksperyment Delfin - tu ZTCP bywało całkiem logicznie i na temat.
- Goblins 3 - pokręcona logika ale jednak. Pamiętam, że doszedłem chyba do 7
etapu ale tam już mnie zagadki rozłożyły na łopatki, wcześniej dosyć
miodnie, ładnie i ekhm... całkiem logicznie. Warto zagrać dla śmiesznej
muzyczki czy min głównych bohaterów.


and the best of the best:
- Alfabet Śmierci - tu już gorzej z "logiką" ale klimat loopującej się
muzyczki wzmaga uczucie dziwnego, unikalnego strachu i przykuł mnie na
długie godziny. No i znów swojskie klimaty zapadłej wiochy, którą czasem
każdy z nas widzi wysiadając z PKSu w okolicach sierpnia, z plecakiem oraz
mapą w garści. Tu monopolowy, tam babcia a tam żule i miły chłodek w cieniu.
Pamiętam, że w jednym momencie jest zagadka super-anty-logiczna. Będąc przy
jakimś wodospadzie czy coś na Amidze trzeba było raz w całej grze kliknąć
"fire" na joysticku (całą grę obsługuje mysz więc ciężko na to wpaść nie
zaglądając tu i tam) na PC to bedzie spacja chyba. Po drugie jest pare
"momentów" w których nie wiadomo niby co dalej i trzeba użyć kartki papieru
na widłach, żeby dostać lizaka, ale klimat potężny. Jednym słowem: jest
srogo.

SAjmon






dziki

Posted: 1 Lut 2010 21:01:24




Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.

wiekowy neverhood,
jeszcze bardziej wiekowy another world, lub ew. kontynuacja heart of
the alien
fahrenheit.
Przygodowki klasyczne odeszly do lamusa. P&c, czy co gorsza wpisywanie
tekstu z palca to byl archaiczny interfejs, ktory zaistnial jedynie
dlatego, ze mozliwosci sprzetowe w tamtym czasie nie pozwalaly na nic
innego.
Spadkobierca jest action-adventure i IMO niekwestionowany krol tego
gatunku: Uncharted. Pozwolilem sobie przekleic kawalek tego co
napisalem na pl.rec.gry.konsole:

Bylem w
zeszlym tygodniu u kolegi na partyjce Buzza i tak gadamy i mowi, ze
on
przeszedl Uncharted z 8 razy. No to pomyslalem "bidulka pewnie nie ma
w co grac". W pt wieczorem zaczalem sam sobie pogrywac. Wczoraj w
nocy
przeszedlem 2gi raz, a teraz wlasnie sie zbieram do 3go zeby wszystko
odblokowac i powiem za gametrailers, ze to jest gra, ktora zebrala do
kupy to co bylo esencja dobrej gry na przestrzeni dobrych ostatnich
lat.
Kiedys gdzies napisalem po trailerze, ze to zadna rewelacja, bo laska
jest wymodelowana jakby miala przetluszczone wlosy. Teraz moge
jedynie
ubrac sie w pokutny wor Juranda i dac sie pokroic za NaugtyDoga ;)
Co jest swietnego, a czego w demku nie zobaczysz: swietna fabula (jak
w klasycznych starych Indianach - oj, gdyby najnowszy Indy mial taka
fabule bylby hitem), najlepszy voice acting jaki widzialem w grach,
niesamowita ekspresja emocji na twarzach - to wszystko jest tak
sugestywne, ze calosc jest bardzo przekonujaca i mozna sie mocno
wkrecic. Scenariusz pisal chyba jakis geniusz, bo zarty sa naprawde
zartami, a nie tak jak w wiekszosci "powaznych" gier probuja nimi
byc.
IMO tak powinna wygladac wspolczesna gra action-adventure.
Do czego mozna sie bardziej przyczepic? Do ksiazeczki, ktora jakis
"miszcz" przetlumaczyl w translatorze i np wg niego jet ski to narty
odrzutowe, hehe

Takze ja przygodowkami rozczarowany nie jestem tym bardziej, ze przede
mna jeszcze wciaz U2 :D

pozdrawiam,
dziki.




Michał Gancarski

Posted: 1 Lut 2010 21:10:44





Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.

wiekowy neverhood,
jeszcze bardziej wiekowy another world, lub ew. kontynuacja heart of
the alien
fahrenheit.
Przygodowki klasyczne odeszly do lamusa. P&c, czy co gorsza wpisywanie
tekstu z palca to byl archaiczny interfejs, ktory zaistnial jedynie
dlatego, ze mozliwosci sprzetowe w tamtym czasie nie pozwalaly na nic
innego.

Gdy patrzę na półki z grami to widzę raczej odrodzenie gatunku. Nie dość,
że powstaje masa nowych point and clicków, to jeszcze ponownie wydaje się
pozycje klasyczne.


Spadkobierca jest action-adventure i IMO niekwestionowany krol tego
gatunku: Uncharted.

Zupełnie pomieszałeś gatunki. Action-adventure to po po prostu
przemieszanie platformówek i strzelanin, pozycje w swej naturze
zręcznościowe od początku do końca. To są dalekie spadkobierczynie Super
Frog i Prince of Persia, a nie Space Quest czy Secret of the Monkey Island.

Ewolucja point and clicków idzie w innym kierunku, głównie ku uproszczeniu
interfejsu i zrezygnowania z zagadek typu "użyj prezerwatywy na sztucznym
oku by otrzymać barometr". Jeśli wskażesz na tytuły hybrydowe, jak
"Dreamfall", to wystarczy wymienić "Alone in the Dark" by pokazać, że tego
typu gry istnieją już od dawna.

[...]





DeSola

Posted: 1 Lut 2010 21:20:28




Nie ufaj zachwytom nad Fahrenheitem. Gra zaczyna sie fantastycznie, ma
mechanikę, która powoduje opad szczęki (bo tak dobrze są wyreżyserowane
poszczególne sceny) ale gdy zaczniesz dowiadywać się o co w tym wszystkim
chodzi, to się okaże, że fabularnie gra jest głupsza i bardziej absurdalna
niż można to sobie było wyobrazić. Zamiast doskonałego thrillera
dostajesz,
hm, no Fahrenheita. I to nie jest zaleta.


To może wskażesz coś lepszego. Krytykować każdy potrafi i właściwie
przeciwko każdej grze możesz znaleźć jakiś sprzeciw, ale pokaż mi coś
lepszego?
Fahrenheit to kawał dobrej gry i jest orginalna do tego ma swój klimat. Są
momenty zapierające dech w piersiach i bardzo, bardzo można się w tą grę
wczuć. Czekam na Twoje tytuły (przynajmniej 5 poproszę, takich thrillerów
które kasują fahrenhaita na maxa pod względem grafiki, sterowania, klimatu
itd skoro to taki badziew)

Przypomina mi to pyskówkę dwóch studentów szkoły filmowej (autentyk) . Jeden
mówi do drugiego : "TY ALE TEN MATRIX TO TAKIE PŁYTKIE, POZBAWIONE ARTYZMU
BADZIEWIE." - na to drugi mądrzejszy mówi mu tak : "TO ZRÓB".

pozdrawiam
Maciek






Michał Gancarski

Posted: 1 Lut 2010 21:34:21





Nie ufaj zachwytom nad Fahrenheitem. Gra zaczyna sie fantastycznie, ma
mechanikę, która powoduje opad szczęki (bo tak dobrze są wyreżyserowane
poszczególne sceny) ale gdy zaczniesz dowiadywać się o co w tym wszystkim
chodzi, to się okaże, że fabularnie gra jest głupsza i bardziej absurdalna
niż można to sobie było wyobrazić. Zamiast doskonałego thrillera
dostajesz,
hm, no Fahrenheita. I to nie jest zaleta.


To może wskażesz coś lepszego.

Podejrzewam (może się kiedyś przekonam), że Heavy Rain. Rozwinięcie pomysłu
i thriller bez prastarych Majów.

[...]





Street Fighter

Posted: 1 Lut 2010 21:48:00



Użytkownik dziki napisał:

Powiedzcie mi, że zupełnie się nie znam (to prawda), są przygodówki z
ciekawymi zagadkami, logicznie powiązanymi zdarzeniami i nie polegające
wyłącznie na klikaniu wszystkim na wszystkim np. <tu proszę wpisać
tytuł tej przygodówki.

wiekowy neverhood,

mogliby zrobic HD remake, oj pogralbym w full had z padem w lapie na TiVi :)

jeszcze bardziej wiekowy another world, lub ew. kontynuacja heart of
the alien

ech, kiedys to bylo... mniej gier, i czlowiek mogl zagrac we wszystko :)

fahrenheit.

tylko jak ktos nie lubi zrecznosciowych wstawek to mogila :)





Cezar Matkowski

Posted: 1 Lut 2010 21:57:03




Użytkownik "Michał Gancarski"
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*

O walkę pomiędzy jakimiś Majami-starcami i sztucznymi inteligencjami
mającymi swoje manifestacje w świecie rzeczywistym.
WHAT THE FUCK? Dlaczego nie thriller psychologiczny?

Twórcy pewnie ulegli "Rule of Cool" czyli Zasadzie Festynu. Z drugiej
strony, to nie jest złe rozwiazanie - ot, nieco dziwaczny realizm
magiczny. Mnie dużo bardziej denerwowały jednak wstawki zręcznościowe
i końcówka, w której następuje Ratowanie Świata Poprzez Kopanie
Tyłków.

Aczkolwiek "Fahrenheit" jest grą raczej unikalną, a z prekursorami tak
zwykle bywa. Dlatego, moim zdaniem, się broni. Żeby nie było - nie
uważam go za coś wspaniałego, raczej za Bigos Huzarski, czyli dobry
pomysł nieco popsuty próbą wrzucenia, co się da. Jak na pierwsza grę
tego typu wynik jest jednak dobry.

P.S. "Illuminatus" w dużej mierze też opiera się na takim WuTe-Fu :8]

Pozdrawiam





Michał Gancarski

Posted: 1 Lut 2010 22:08:22




Użytkownik "Michał Gancarski"
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*

O walkę pomiędzy jakimiś Majami-starcami i sztucznymi inteligencjami
mającymi swoje manifestacje w świecie rzeczywistym.
WHAT THE FUCK? Dlaczego nie thriller psychologiczny?

Twórcy pewnie ulegli "Rule of Cool" czyli Zasadzie Festynu. Z drugiej
strony, to nie jest złe rozwiazanie - ot, nieco dziwaczny realizm
magiczny. Mnie dużo bardziej denerwowały jednak wstawki zręcznościowe
i końcówka, w której następuje Ratowanie Świata Poprzez Kopanie
Tyłków.

Aczkolwiek scena w metrze ze zbliżającym się końcem i poczuciem beznadziei
bardzo dobra. I nie chodzi o elementy rympym cimcim.


Aczkolwiek "Fahrenheit" jest grą raczej unikalną, a z prekursorami tak
zwykle bywa. Dlatego, moim zdaniem, się broni. Żeby nie było - nie
uważam go za coś wspaniałego, raczej za Bigos Huzarski, czyli dobry
pomysł nieco popsuty próbą wrzucenia, co się da. Jak na pierwsza grę
tego typu wynik jest jednak dobry.

Dlatego właśnie bronię reżyserii i mechaniki. Bardzo mi się podobały. Nie
mogę im jednak podarować tych, hm, bytów z odbytów.

[...]





Cezar Matkowski

Posted: 1 Lut 2010 22:13:47




Użytkownik "Michał Gancarski"

Użytkownik "Michał Gancarski"
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
*
Aczkolwiek scena w metrze ze zbliżającym się końcem i poczuciem

beznadziei
bardzo dobra. I nie chodzi o elementy rympym cimcim.

W ogóle wątek Fimbulwinter przypominał mi tło gry "Max Payne". Swoją
drogą, duże nadzieję wiążę z "Alan Wake". Tym razem Roc^H^H Sami Jarvi
napada Twin Peaks :8]

Dlatego właśnie bronię reżyserii i mechaniki. Bardzo mi się
podobały. Nie
mogę im jednak podarować tych, hm, bytów z odbytów.

W sumie Quantic Dreams tak mają. Omikron też miał sporo rzeczy branych
ex rectum, a był całkiem fajny. No nic, pożyjemy, zobaczymy, jak
wygląda "Heavy Rain".

Pozdrawiam





dziki

Posted: 2 Lut 2010 17:20:22



On 1 Lut, 22:10, Michał Gancarski

Gdy patrzę na półki z grami to widzę raczej odrodzenie gatunku. Nie dość,
że powstaje masa nowych point and clicków, to jeszcze ponownie wydaje się
pozycje klasyczne.

ale to sa produkcje poza mainstreamem, ew. retro.

Zupełnie pomieszałeś gatunki. Action-adventure to po po prostu
przemieszanie platformówek i strzelanin, pozycje w swej naturze
zręcznościowe od początku do końca. To są dalekie spadkobierczynie Super
Frog i Prince of Persia, a nie Space Quest czy Secret of the Monkey Island.

moze i dalekie, ale elementy glowkowania takze wystepuja

Ewolucja point and clicków idzie w innym kierunku, głównie ku uproszczeniu
interfejsu i zrezygnowania z zagadek typu "użyj prezerwatywy na sztucznym
oku by otrzymać barometr". Jeśli wskażesz na tytuły hybrydowe, jak
"Dreamfall", to wystarczy wymienić "Alone in the Dark" by pokazać, że tego
typu gry istnieją już od dawna.

no cale szczescie. Dla mnie takie zagadki dyskwalifikuja gre. Zamiast
przynosic satysfakcje z rozwiazania to mnie frustruja. Idealem zagadki
jest dla mnie motyw z 1go SH, gdzie trzeba zagrac melodie na
fortepianie korzystajac jedynie z tego wiersza:

http://yuyakayakotoshio.deviantart.com/art/A-Tale-of-Birds-without-Voice-103260319

Klasyczna przygodowke przeszedlem cala tylko jedna chyba - grim
fandango, a i tak 2 razy musialem zajrzec do solucji, bo sie zacialem.
To sa gry kierowane do waskiej grupy odbiorcow, ktorzy sa w stanie
zrozumiec "co autor mial na mysli", a Lucas to juz przegina w tej
materii. Do wiekszej liczby odbiorcow trafi Phoenix Wright, Proffesor
Layton, czy Hotel Dusk na DSa i od nich powinny sie IMO te lesne
dziadki od klasycznego p&c uczyc; chyba, ze dalej chca nisze okupowac.

pozdrawiam,
dziki.




dziki

Posted: 2 Lut 2010 17:23:35




wiekowy neverhood,

mogliby zrobic HD remake, oj pogralbym w full had z padem w lapie na TiVi :)

byla kontynuacja; skull monkey, ale tylko w konwencji 2d platformera.

pozdrawiam,
dziki.




dziki

Posted: 2 Lut 2010 17:28:55



On 1 Lut, 23:08, Michał Gancarski

Aczkolwiek "Fahrenheit" jest grą raczej unikalną, a z prekursorami tak
zwykle bywa. Dlatego, moim zdaniem, się broni. Żeby nie było - nie
uważam go za coś wspaniałego, raczej za Bigos Huzarski, czyli dobry
pomysł nieco popsuty próbą wrzucenia, co się da. Jak na pierwsza grę
tego typu wynik jest jednak dobry.

Dlatego właśnie bronię reżyserii i mechaniki. Bardzo mi się podobały. Nie
mogę im jednak podarować tych, hm, bytów z odbytów.

bo koncowka to wygladala tak jakby ja na kolanie robili, bo ich
terminy wydania gonia i trzeba calosc do kupy zlozyc. Ja to nawet
jakos przelknalem, ale jakosciowo koncowka odbiegala mocno od calosci.

pozdrawiam,
dziki.




Michał Gancarski

Posted: 3 Lut 2010 06:47:28




On 1 Lut, 22:10, Michał Gancarski

Gdy patrzę na półki z grami to widzę raczej odrodzenie gatunku. Nie dość,
że powstaje masa nowych point and clicków, to jeszcze ponownie wydaje się
pozycje klasyczne.

ale to sa produkcje poza mainstreamem, ew. retro.

Dziś branża jest znacznie większa, nawet nisza może dawać większe wpływy
niż mainstream kiedyś. Z jakiegoś powodu te przygodówki są tworzone.


[...]

Ewolucja point and clicków idzie w innym kierunku, głównie ku uproszczeniu
interfejsu i zrezygnowania z zagadek typu "użyj prezerwatywy na sztucznym
oku by otrzymać barometr". Jeśli wskażesz na tytuły hybrydowe, jak
"Dreamfall", to wystarczy wymienić "Alone in the Dark" by pokazać, że tego
typu gry istnieją już od dawna.

no cale szczescie. Dla mnie takie zagadki dyskwalifikuja gre. Zamiast
przynosic satysfakcje z rozwiazania to mnie frustruja. Idealem zagadki
jest dla mnie motyw z 1go SH, gdzie trzeba zagrac melodie na
fortepianie korzystajac jedynie z tego wiersza:

http://yuyakayakotoshio.deviantart.com/art/A-Tale-of-Birds-without-Voice-103260319

Klasyczna przygodowke przeszedlem cala tylko jedna chyba - grim
fandango, a i tak 2 razy musialem zajrzec do solucji, bo sie zacialem.

Nie było łatwo miejscami, też zajrzałem.


To sa gry kierowane do waskiej grupy odbiorcow, ktorzy sa w stanie
zrozumiec "co autor mial na mysli", a Lucas to juz przegina w tej
materii. Do wiekszej liczby odbiorcow trafi Phoenix Wright, Proffesor
Layton, czy Hotel Dusk na DSa i od nich powinny sie IMO te lesne
dziadki od klasycznego p&c uczyc; chyba, ze dalej chca nisze okupowac.

Phoenix Wright ma śliczny soundtrack.





Bartlomiej Lidke

Posted: 3 Lut 2010 13:22:00



Znalezioną szpilkę możemy połączyć ze szklaną kulką, otrzymamy coś w
rodzaju guzika. Teraz przyglądamy się uważniej automatowi ze
słodyczami. Jeśli wrzucimy monetę dostaniemy czerwony batonik. Jednak
metodą prób i błędów po dwóch godzinach (lub czytając solucję po dwóch
minutach) odkryjemy, że po wrzuceniu naszego szklanego guzika i
wciśnięciu przycisków w kolejności 7251364 dostaniemy różowy batonik.
[...]


"Przybiegła kurka do kuźni i mówi do kowala:
- Kowalu, kowalu, daj gospodarzowi dobrą kosę, żeby on mógł nakosić świeżej
trawy krówce, żeby krówka dała mleczka gospodyni, żeby gospodyni dała mi
masełka, żebym mogła nasmarować gardziołko kogutkowi, bo kogutek biedny
zadławił się ziarnkiem bobu!
- Kosę mogę dać, ale powiedz, dlaczego po prostu nie weźmiesz ode mnie masła?
- Taak? Żeby zawalić taki fajny quest?"




Cezar Matkowski

Posted: 3 Lut 2010 14:53:01




Użytkownik "Michał Gancarski"
ale to sa produkcje poza mainstreamem, ew. retro.
Dziś branża jest znacznie większa, nawet nisza może dawać większe

wpływy
niż mainstream kiedyś. Z jakiegoś powodu te przygodówki są tworzone.

Warto zauważyć, że przygodówki nie tylko pojawiają się na konsole, ale
taki "Heavy Rain" pojawi się tylko na PS3. Więc to nie jest aż taka
nisza, jak mogłoby się wydawać parę lat temu.

Pozdrawiam





Michał Gancarski

Posted: 3 Lut 2010 15:02:28




Użytkownik "Michał Gancarski"
ale to sa produkcje poza mainstreamem, ew. retro.
Dziś branża jest znacznie większa, nawet nisza może dawać większe
wpływy
niż mainstream kiedyś. Z jakiegoś powodu te przygodówki są tworzone.

Warto zauważyć, że przygodówki nie tylko pojawiają się na konsole, ale
taki "Heavy Rain" pojawi się tylko na PS3. Więc to nie jest aż taka
nisza, jak mogłoby się wydawać parę lat temu.

Ale HR póki co to jednak rodzynek, niemal gatunek sam w sobie.





dziki

Posted: 3 Lut 2010 21:56:52



On 3 Lut, 16:02, Michał Gancarski

Ale HR póki co to jednak rodzynek, niemal gatunek sam w sobie.

a ponadto niewiele ma ze statycznym, klasycznym p&c. W Fahrenheicie
nawet nie trzeba bylo specjalnie wysilac szarych komorek.

pozdrawiam,
dziki.




. 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.751 users

miniBB.net © 2001-2010 | Polityka Prywatności
e-giełdy + opisy gg + kumy fubi ° oko na maroko ° nimda °

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 68 [1 Sty 2010 19:23:09]
Odwiedzający - 68 / + - 0
osprzęt do wózków widłowych konta oszczędnościowe bronzeed hydraulik poznań meble do łazienek
  SErr:128 || SErr:128

  • Samsung szykuje tablet z systemem Android 3.5
  • Podczas prezentacji na targach IFA 2010, przedstawiciel Samsunga ujawnił, że producent już pracuje nad nowym, większym tabletem z preinstalowanym systemem Android 3.5 Honeycomb.
  • 8-rdzeniowy procesor Orochi, wytworzony w technologii 32 nm
  • AMD ujawnia pierwsze informacje na temat swojego nowego, 8-rdzeniowego procesora Orochi, który zostanie wytworzony w 32-nanometrowej technologii i oparty na architekturze Bulldozer.
  • Blueconnect Compressor przyspiesza wyświetlanie witryn
  • PTC uruchomiła dla wszystkich abonentów blueconnect w komputerze specjalną, darmową usługę pozwalającą na przyspieszenie wyświetlania stron internetowych oraz zmniejszenie liczby potrzebnych do tego danych.
  • 12-megapikselowy, stylowy kompakt z nagrywaniem filmów Full HD
  • Sony dodaje do swojej oferty nowy aparat kompaktowy HD Bloggie, który potrafi rejestrować filmy w jakości Full HD, wykonywać zdjęcia w rozdzielczości 12 Megapikseli i kręcić w trybie 360 Video.
  • Niedrogi smartfon z Androidem 2.2 na pokładzie
  • Firma Huawei wprowadza na rynek nowy smartfon z systemem operacyjnym Google Android 2.2, którego największą zaletą ma być - przystępna cena.