| Forum / Gry komputerowe / SM C4: Colonization |
| Autor | Wiadomość |
| Goomich
|
Posted: 28 Wrz 2008 17:26:38 W polskich sklepach chyba jeszcze nie ma, więc:
Na GamersGate było kilka godzin wcześniej. :) |
| Wojciech Bancer
|
Posted: 28 Wrz 2008 17:33:54 [...] W polskich sklepach chyba jeszcze nie ma, więc:
Na GamersGate było kilka godzin wcześniej. :) Ale jednak trochę drożej. Nawet jeśli VAT jest included. |
| Wojciech Bancer
|
Posted: 28 Wrz 2008 17:37:09 [...] Co to za gra w kolonizacje, jak nie mozna sobie czarnego czlowieka z
afryki sprowadzic do pracy... Ja nie wiem. Mnie się kolonizacja podobała znacznie bardziej od cywilizacji. :) Jak cena spadnie do 30zl to kupie i przysiade w wolny zimowy wieczor na jakiejs wiekszej mapie. Ale raz, max dwa razy - wiecej bym sie chyba zameczyl. W PL jest całkiem spora szansa na to. Civ City: Rome kupiłem w empiku (pierwsze wydanie z książeczką) za ~16 zł. A na steamie gra dalej kosztuje 40$. |
| gacek
|
Posted: 28 Wrz 2008 17:49:14 [...] Co to za gra w kolonizacje, jak nie mozna sobie czarnego czlowieka z
afryki sprowadzic do pracy... Ja nie wiem. Mnie się kolonizacja podobała znacznie bardziej od cywilizacji. :) Nie no ja cheteni uslysze, gdzie jest w tej grze fun factor... prowadzenie wojen - nie (3 rodzaje jednostek) handel - nie (jeden odbiorca, a plywanie po 40 skorek do indian to bezsens juz po kilkudziesieciu latach). dyplomacja - powiedzmy. w pare godzin ciezko ogarnac. gospodarka - slabo (chocby brak wewnetrznego popytu - poza zarciem). jak niby zrobic rewolucje bez rumu i fajek? gacek |
| Wojciech Bancer
|
Posted: 28 Wrz 2008 18:07:37 [...] Nie no ja cheteni uslysze, gdzie jest w tej grze fun factor...
prowadzenie wojen - nie (3 rodzaje jednostek) handel - nie (jeden odbiorca, a plywanie po 40 skorek do indian to bezsens juz po kilkudziesieciu latach). dyplomacja - powiedzmy. w pare godzin ciezko ogarnac. gospodarka - slabo (chocby brak wewnetrznego popytu - poza zarciem). jak niby zrobic rewolucje bez rumu i fajek? Mnie się grafa wtedy podobała. :] |
| Mateusz Ludwin
|
Posted: 28 Wrz 2008 19:16:08 gacek rzecze: handel - nie (jeden odbiorca, a plywanie po 40 skorek do indian to
bezsens juz po kilkudziesieciu latach). A właśnie że handel, to że można się osiedlić i wydobywać, wytwarzać, przetwarzać a potem sprzedawać. W Civ tego nie ma. |
| Mateusz Ludwin
|
Posted: 28 Wrz 2008 19:51:46 gacek rzecze: a wydobywanie/wytwarzanie? sorry, ale w settlersach 2 jest bardziej
wyrafinowana gospodarka. NO I CO Z TEGO W żadnej civce tego nie ma. A mogłoby być. |
| gacek
|
Posted: 28 Wrz 2008 21:24:15 gacek rzecze:
a wydobywanie/wytwarzanie? sorry, ale w settlersach 2 jest bardziej
wyrafinowana gospodarka. NO I CO Z TEGO Ano nic. Po prostu - wiele gier ze starych dobrych czasow sie broni. w mojej prywatnej opinii - ta nie - i tyle. W żadnej civce tego nie ma. A mogłoby być. ale tam naprawde jest kilka innych ciekawych opcji. a tutaj jest prymitywna gospodarka i prymitywny handel. naprawde wiekszym wyzwaniem jest ogarniecie kolonii w settlersach - bo pojawiaja sie jakies zagadnienia logistyczne. Tutaj - zwiekszasz pule wagon trainow. Jest pare rzeczy, ktore daloby sie dorobic w samym frameworku civ iv - np. w ramach handlu - porozumienia w dyplomacji. Tzn. dogadujesz sie z wodzem apaczow na 10 tobacco za 4 horses. Z krolem angielskim na narzedzia za srebro. itd... zadowoloenie w koloniach - na zasadzie dostepnosci zarcia - domu - ciuchow - fajek i wody... ale to nie ma sensu wymieniac co mogloby byc. jest jak jest - dla mnie za malo. gacek |
| Goomich
|
Posted: 28 Wrz 2008 21:21:31 indianie, państwo macierzyste, kolonie z którymi zawrze się pokój,
ich państwa macierzyste... to jest jeden kupiec? Jak handlować z innymi państwami? [1] [1] oczywiście nie ma to zadnego znaczenia. Armia (za moje pieniądze!) wysłana przez króla robi taki blitzkrieg... |
| yamma
|
Posted: 29 Wrz 2008 14:41:32 gacek rzecze:
handel - nie (jeden odbiorca, a plywanie po 40 skorek do indian to
bezsens juz po kilkudziesieciu latach). A właśnie że handel, to że można się osiedlić i wydobywać, wytwarzać, przetwarzać a potem sprzedawać. W Civ tego nie ma. I tutaj się troszkę mylisz. Któryś z klonów Civ miał opcję handlu polegającą na tym, że osiedlałeś się na terenie z jakimś bogactwem i zakładałeś szlak handlowy do któregoś z miast. I z tego były "ciaćki" do wspólnej kasy. O ile mnie pamięć nie myli, klon nosił tytuł Civilization: Call To Power. yamma |
| Goomich
|
Posted: 29 Wrz 2008 14:48:20 I tutaj się troszkę mylisz. Któryś z klonów Civ miał opcję handlu
polegającą na tym, że osiedlałeś się na terenie z jakimś bogactwem i zakładałeś szlak handlowy do któregoś z miast. I z tego były "ciaćki" do wspólnej kasy. O ile mnie pamięć nie myli, klon nosił tytuł Civilization: Call To Power. Tak, straszna kiepścizna. |
| Mateusz Ludwin
|
Posted: 29 Wrz 2008 15:17:59 yamma rzecze: I tutaj się troszkę mylisz. Któryś z klonów Civ miał opcję handlu polegającą
na tym, że osiedlałeś się na terenie z jakimś bogactwem i zakładałeś szlak handlowy do któregoś z miast. I z tego były "ciaćki" do wspólnej kasy. O ile mnie pamięć nie myli, klon nosił tytuł Civilization: Call To Power. Ale co to ma wspólnego z wydobywaniem i przetwarzaniem produktów w Colonization? W CtP ludziki też służyły wyłącznie do pobierania trzech surowców, a trade routes działały zupełnie inaczej. |
| Mateusz Ludwin
|
Posted: 29 Wrz 2008 15:18:05 Goomich rzecze: Tak, straszna kiepścizna.
Wcale nie. |
| Goomich
|
Posted: 29 Wrz 2008 17:10:02 Tak, straszna kiepścizna.
Wcale nie. A wcale, że tak. |
| Mateusz Ludwin
|
Posted: 29 Wrz 2008 17:49:45 Goomich rzecze: Tak, straszna kiepścizna.
Wcale nie. A wcale, że tak. A wcale że nie. Jedyna civka która nie kończy się w teraźniejszości. Zamiast future techs mamy małego SMAC-a. |
| gacek
|
Posted: 29 Wrz 2008 18:15:28 Goomich rzecze:
Tak, straszna kiepścizna.
Wcale nie. A wcale, że tak. A wcale że nie. Jedyna civka która nie kończy się w teraźniejszości. Zamiast future techs mamy małego SMAC-a. To, i afair system public works - zamiast settlersow - to bylo mile. ale jakos calosc mi sie nie zgrywala i wolalem dwojke. gacek |
| Goomich
|
Posted: 29 Wrz 2008 18:45:25 ale jakos calosc mi sie nie zgrywala
To. Czyli jednak tak. :P i wolalem dwojke.
A ja Alfę. |
| gacek
|
Posted: 30 Wrz 2008 07:26:34 i wolalem dwojke.
A ja Alfę. Na poczatku mialem klopot zeby sie do SMAC przekonac. Tak z rok, dwa lata pozniej na etapie jakichs durnych eksperymentow z linuxem przysiadlem wiecej (bo i tak niewiele gier bylo) - i jakos wtedy sie przekonalem. dobra gra. Widzialbym tu miejsce na jakas nowa fajna gre :) Mam nawet pare fajnych pomyslow. Czy ktos ma pare mln zlotych do wylozenia? ;) gacek |