| Forum / Gry komputerowe / Gry wielomonitorowe - przyszlosc? |
| Autor | Wiadomość |
| slawek
|
Posted: 3 Lut 2008 12:28:53 Celownikiem historycznym, przynajmniej tak to opisywała instrukcja. Takie kółko latające po całym ekranie pokazujące gdzie ułożyłyby się pociski które wystrzeliłbym kiedyś a teraz dolatywałyby do celu. 10 ft nad ziemią było trywialnie proste (autopilot + całkowicie płaska Ziemia, bez tekstur nawet :) ), górki były takie w kształcie piramid i wystarczyło je po prostu omijać. A zero realizmu areodynamicznego. No i trening robił swoje. slawek |
| Maciej Kaczyński
|
Posted: 4 Lut 2008 12:00:59 slawek napisal(a): 10 ft nad ziemią było trywialnie proste (autopilot + całkowicie płaska
Ziemia, bez tekstur nawet :) ), górki były takie w kształcie piramid i He? Autopilot trzymał cię na 200ft z tego co pamiętam. |
| slawek
|
Posted: 4 Lut 2008 23:34:55 He? Autopilot trzymał cię na 200ft z tego co pamiętam.
Ale jeżeli grało się z klawiatury bez joysticka to skręty lewo-prawo nie pociągały za soba utraty wysokości. Więc po ustawieniu kursu autopilotem wystarczyło go wyłączyć i - jeżeli jeszcze pamiętam - użyć kursorków góra-dół i regulacji ciągu (nie pamiętam gdzie to było) - by zejść tak nisko, jak się chciało. Ostatecznie lądując też musiałeś być na 10 ft zanim wylądowałeś - czyli wystarczyłoby ci wtedy powstrzymać opadanie - i potem z lekka dotykać tylko klawiszy lewo-prawo. Nota bene, podobny trik w real life próbowali stosować Argentyńczycy w Wojnie o Falklandy z Anglikami: oszukali radary, tylko... zapomnieli że bomb nie można było zrzucać mniej niż ze 100 metrów, bo zapalniki się nie uzbrajały. slawek |
| Przemysław Ryk
|
Posted: 21 Lut 2008 14:08:27 Celownikiem historycznym, przynajmniej tak to opisywała instrukcja.
Takie kółko latające po całym ekranie pokazujące gdzie ułożyłyby się pociski które wystrzeliłbym kiedyś a teraz dolatywałyby do celu. Powiedz mi lepiej, co zrzucałeś - wtedy skojarzę celownik. ;D 10 ft nad ziemią było trywialnie proste (autopilot + całkowicie płaska
Ziemia, bez tekstur nawet :) ), górki były takie w kształcie piramid i wystarczyło je po prostu omijać. A zero realizmu areodynamicznego. No i trening robił swoje. Mimo wszystko - 10 stóp nie ryzykowałem. :) Już w szczególności podczas bombardowania. Ale 200-250 to tak standardowo sobie wisiałem nad ziemią. :) |
| Przemysław Ryk
|
Posted: 21 Lut 2008 14:08:19 Ale jeżeli grało się z klawiatury bez joysticka to skręty lewo-prawo nie
pociągały za soba utraty wysokości. Czy na pewno? Hmm... Nie pamiętam dokładnie. Pamiętam jednak, że po takim skręcie na klawiaturze ciężko było wyrównać, a przestawianie co chwilę czułości klawiatury doprowadzało mnie do szału. (ciach...) |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.377 users miniBB.net © 2001-2010 | Polityka Prywatności e-giełdy + opisy gg + kumy fubi ° oko na maroko ° nimda °
|