| Forum / Gry komputerowe / Recenzja Bioshock w CDA |
| << 1 ... 9 . 10 . 11 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Cezar Matkowski
|
Posted: 8 Paź 2007 21:31:10 Bioshock to jakby nie było FPP (co najwyżej) z elementami RPG.
P:T to pełnoklasowy RPG. IMHO złe porównanie. Ale rodzaj gry ma średni wpływ na jakość recenzji. Raczej na jej strukturę (w nowym FPP na pewnie będzie więcej mowy o fizyce a w RPG o zastosowanym modelu rozwoju postaci). W sumie dobra recenzja to taka, która wyczerpująco opisuje grę i jest ciekawa w odbiorze, a to ma się nijak do tego, co konkretnie jest opisywane. Ale dlaczego? Przecież było 6 stron.
Bo 6 to liczba diabelska :8] Pozdrawiam |
| Cezar Matkowski
|
Posted: 8 Paź 2007 21:33:48 No wlasnie. Ale jak na garbetego to calkiem prosta jest. Albo moze "w
krainie slepcow jednooki jest krolem". :) Maj pojnt igzekli. Pozdrawiam |
| diuka
|
Posted: 8 Paź 2007 21:38:14 Am Mon, 08 Oct 2007 22:38:24 +0200 schrieb Przemysław Ryk: (A recka bardzo dobra i żadne tam grafomaństwo. Tylko dla mnie nic
nowego, bo od dawna znam. ;P) No cóż... Zbyt wielu recenzji gier nie popełniłem. Do tego tak coś mi się wydaje, że ze wszystkich opublikowanych w sieci, ostała się tylko ta jedna. Mówisz, jakbyś miejsca w sieci nie miał swojego. A wrzucić sam-wiesz-gdzie tak trudno? Naprawdę szkoda, żeby przepadły. Też się nad nimi kiedyś napracowałeś. Chyba że Ci nie wolno upubliczniać. :( diuka, wyobrażająca sobie zarumienionego i zażenowanego Mava... 8]
Przynajmniej wie, jak wyglądam... Więc Photoshop i można kombinować... ;) E tam, jakieś fotoszopy. Wyobraźnia lepsza... : |
| Cezar Matkowski
|
Posted: 8 Paź 2007 21:41:31 (podobnie jak kilo
ziemniaków to kg a nie tysiąc sztuk, co jest bardziej poprawne) Gwoli dokładności 1000 ziemniaków to jeden kiloziemniak (1kZ) a nie kilo ziemniaków. Przy płatności kartą 1kZ=1024 Z :8] Oj tam, wiadomo o co chodzi, ale jaki fajny wątek wyszedł :) Swoją
drogą jest jakaś definicja "uczciwości" (niechby i strony)?
W lokalnym komitecie wyborczym powinni wiedzieć :8] P.S. Tak, strona bez tekstu to nie strona, bo mi za nią nie płacą :8] Pozdrawiam |
| Przemysław Ryk
|
Posted: 8 Paź 2007 22:05:01 Mówisz, jakbyś miejsca w sieci nie miał swojego. A wrzucić
sam-wiesz-gdzie tak trudno? Naprawdę szkoda, żeby przepadły. Też się nad nimi kiedyś napracowałeś. Chyba że Ci nie wolno upubliczniać. :( Problem polega na tym, że wtedy byłem jeszcze twardzielem, który to kopii zapasowych nie robił. I któregoś dnia "rękopisy" się poszły paść... :( Przynajmniej wie, jak wyglądam... Więc Photoshop i można kombinować... ;)
E tam, jakieś fotoszopy. Wyobraźnia lepsza... : A to przy Photoshopie wyobraźnia niepotrzebna? |
| diuka
|
Posted: 9 Paź 2007 07:29:11 Am Tue, 09 Oct 2007 00:05:01 +0200 schrieb Przemysław Ryk: Problem polega na tym, że wtedy byłem jeszcze twardzielem, który to
kopii zapasowych nie robił. I któregoś dnia "rękopisy" się poszły paść... :( Nie masz żadnej możliwości odzyskania od serwisów, czy gdzie tam one były? Może oni mają gdzieś zarchiwizowane, a ludzie zazwyczaj są uprzejmi i pomocni, jak się ich o co poprosi. |
| Jader
|
Posted: 9 Paź 2007 07:42:51 W lokalnym komitecie wyborczym powinni wiedzieć :8]
Oni się tam bardziej na tych ziemniakach znają niż na uczciwości :) P.S. Tak, strona bez tekstu to nie strona, bo mi za nią nie płacą :8]
Powiedz to fotoreporterowi :P Jader |
| Przemysław Ryk
|
Posted: 9 Paź 2007 08:20:42 Nie masz żadnej możliwości odzyskania od serwisów, czy gdzie tam one
były? Może oni mają gdzieś zarchiwizowane, a ludzie zazwyczaj są uprzejmi i pomocni, jak się ich o co poprosi. Jakby one jeszcze istniały, to bym próbował tej drogi. |
| Piotr Kapis
|
Posted: 9 Paź 2007 21:50:16 Nie masz żadnej możliwości odzyskania od serwisów, czy gdzie tam one
były? Może oni mają gdzieś zarchiwizowane, a ludzie zazwyczaj są uprzejmi i pomocni, jak się ich o co poprosi. Jakby one jeszcze istniały, to bym próbował tej drogi. Ano, to rzeczywiście jest problem. Sam miałem bardzo fajną recenzję-tłumaczenie w jednym nieistniejącym już piśmie. Tak fajną, że nie mieli serca mi jej ciąć i ścisnęli coś innego, żeby mi dać dodatkową stronę. Co prawda mam ten numer i zawsze mogę zeskanować, ale to nie to samo co mieć oryginalny plik tekstowy. Z OCRami różnie bywa. U mnie jest jeszcze nadzieja, że zachowało się to na starym kompie. |
| diuka
|
Posted: 9 Paź 2007 22:44:20 Am Tue, 9 Oct 2007 22:50:16 +0100 schrieb Piotr Kapis: Jakby one jeszcze istniały, to bym próbował tej drogi.
Ano, to rzeczywiście jest problem. Sam miałem bardzo fajną recenzję-tłumaczenie w jednym nieistniejącym już piśmie. Tak fajną, że nie mieli serca mi jej ciąć i ścisnęli coś innego, żeby mi dać dodatkową stronę. Co prawda mam ten numer i zawsze mogę zeskanować, ale to nie to samo co mieć oryginalny plik tekstowy. Z OCRami różnie bywa. U mnie jest jeszcze nadzieja, że zachowało się to na starym kompie. To jakby troszkę inna sytuacja, jeśli masz papierowe. Swoją drogą dziwię się, że jeszcze nie masz tej recenzji w pliku.[1] Każdy porządny szef ma taki wynalazek jak pani sekretarka. Widzę, że jeszcze musisz nabierać w tym obycia i wprawy. ;P [1] I nie podesłałeś diuce do przeczytania... :( |
| Przemysław Ryk
|
Posted: 9 Paź 2007 22:57:09 Jakby one jeszcze istniały, to bym próbował tej drogi.
Ano, to rzeczywiście jest problem. Ano właśnie... Cóż - ludzie dzielą się na tych, co już robią kopie zapasowe i na tych, którzy zaraz zaczną... ;D Sam miałem bardzo fajną
recenzję-tłumaczenie w jednym nieistniejącym już piśmie. Tak fajną, że nie mieli serca mi jej ciąć i ścisnęli coś innego, żeby mi dać dodatkową stronę. Co prawda mam ten numer i zawsze mogę zeskanować, ale to nie to samo co mieć oryginalny plik tekstowy. Z OCRami różnie bywa. U mnie jest jeszcze nadzieja, że zachowało się to na starym kompie. Skan to zawsze druga kopia - na wypadek, gdyby np. pies zeżarł... :) |
| Przemysław Ryk
|
Posted: 9 Paź 2007 22:56:23 To jakby troszkę inna sytuacja, jeśli masz papierowe. Swoją drogą
dziwię się, że jeszcze nie masz tej recenzji w pliku.[1] Każdy porządny szef ma taki wynalazek jak pani sekretarka. Widzę, że jeszcze musisz nabierać w tym obycia i wprawy. ;P Hmm... Czyżbyś była zainteresowana takową posadą? ;D (ciach...) |
| diuka
|
Posted: 10 Paź 2007 07:44:41 Am Wed, 10 Oct 2007 00:04:21 +0100 schrieb Piotr Kapis: Bo nie mam wersji elektronicznej, toż pisałem właśnie. Ale podeślę, jeśli
chcesz. Jakoś załatwię sobie, choćbym miał ręcznie przepisywać. :-) ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Samemu?! Zaprawdę musisz jeszcze nabierać wprawy w szefowaniu. ;) A poważniej, jeśli miałbyś kiedyś możliwość zeskanowania to z resztą obróbki bym sobie jakoś poradziła. :) |
| diuka
|
Posted: 10 Paź 2007 07:44:44 Am Wed, 10 Oct 2007 00:56:23 +0200 schrieb Przemysław Ryk: dziwię się, że jeszcze nie masz tej recenzji w pliku.[1] Każdy
porządny szef ma taki wynalazek jak pani sekretarka. Widzę, że jeszcze musisz nabierać w tym obycia i wprawy. ;P Hmm... Czyżbyś była zainteresowana takową posadą? ;D Hmm... Czyżbyś mi oferował takową posadę? :D |
| Przemysław Ryk
|
Posted: 10 Paź 2007 16:21:35 Hmm... Czyżbyś była zainteresowana takową posadą? ;D
Hmm... Czyżbyś mi oferował takową posadę? :D Kto wie, kto wie... Tylko hmm... Od kandydatek wymagam (oprócz wielu innych kwestii) m.in. podesłania fotki. ;) |
| diuka
|
Posted: 10 Paź 2007 17:49:01 Am Wed, 10 Oct 2007 18:21:35 +0200 schrieb Przemysław Ryk: Hmm... Czyżbyś była zainteresowana takową posadą? ;D
Hmm... Czyżbyś mi oferował takową posadę? :D Kto wie, kto wie... Tylko hmm... Od kandydatek wymagam (oprócz wielu innych kwestii) Rozważmy zatem najpierw te inne kwestie, w tym tę najbardziej Cię interesującą: w jakiej walucie i ile płacisz? ;P Jak będzie mnie z tego stać na Astona M., to obiecuję, że się zastanowię... ;) m.in. podesłania fotki. ;)
Kurka, no przecież podesłałam! |
| Przemysław Ryk
|
Posted: 10 Paź 2007 18:19:02 Rozważmy zatem najpierw te inne kwestie, w tym tę najbardziej Cię
interesującą: w jakiej walucie i ile płacisz? ;P Jak będzie mnie z tego stać na Astona M., to obiecuję, że się zastanowię... ;) A podobno liczy się wnętrze... (1) m.in. podesłania fotki. ;)
Kurka, no przecież podesłałam! Wiem... I na pewno to moja wina, że nie doprecyzowałem, jaka fotka to ma być, prawda? |
| diuka
|
Posted: 10 Paź 2007 18:55:16 Am Wed, 10 Oct 2007 20:19:02 +0200 schrieb Przemysław Ryk: Rozważmy zatem najpierw te inne kwestie, w tym tę najbardziej Cię
interesującą: w jakiej walucie i ile płacisz? ;P Jak będzie mnie z tego stać na Astona M., to obiecuję, że się zastanowię... ;) A podobno liczy się wnętrze... (1) (1) Wychodzi na to, że owszem... portfela... ;P A podobno faceci myślą też o uczuciach i nie wszystko im się z kasą kojarzy... ;P Jeśli zamierzasz płacić swoim własnym wnętrzem... Mhmm... Może nie powiem nie. ;) m.in. podesłania fotki. ;)
Kurka, no przecież podesłałam! Wiem... I na pewno to moja wina, że nie doprecyzowałem, jaka fotka to ma być, prawda? Jak to odgadłeś, Sherlocku?! ;) (A co, może brzydki kot był? Śliczny!) |
| Przemysław Ryk
|
Posted: 10 Paź 2007 19:11:48 A podobno liczy się wnętrze... (1)
(1) Wychodzi na to, że owszem... portfela... ;P A podobno faceci myślą też o uczuciach i nie wszystko im się z kasą kojarzy... ;P Nie wszystko - owszem. ;D Jeśli zamierzasz płacić swoim własnym wnętrzem... Mhmm... Może nie
powiem nie. ;) Znaczy się innymi słowy "zapisane, teraz oferuj więcej". ;) Wiem... I na pewno to moja wina, że nie doprecyzowałem, jaka fotka to ma
być, prawda? Jak to odgadłeś, Sherlocku?! ;) Doświadczenie. Facet jest winien z definicji, bo tak. (1) (A co, może brzydki kot był? Śliczny!)
A czy ja mówię coś o urodzie kota? |
| diuka
|
Posted: 10 Paź 2007 20:42:59 Am Wed, 10 Oct 2007 22:00:33 +0200 schrieb Przemysław Ryk: Ano tak. ;D Sama się wkopałam. :/
Nie da się ukryć... :) Łobuz. O widzisz, to Twoja wina, bo mnie podpuściłeś. ;) Co zapisane? Bo z Twojej strony nie było jeszcze żadnej oferty,
niczego. Tylko wymagania. : Jedno wymaganie. Nie wymagania. : No dobrze. A co oferujesz w zamian za tę pracę sekretarki? (Zakładając, że bym to stanowisko dostała.) : Mhm... Czyli powinni nas powsadzać za gwałt z samego tylko powodu, że
mamy do tego narzędzie? ;P Erm, może nie wszystkich, bo by było za smutno na świecie. Ale niektórych, czemu nie? ;) Gorąca kąpiel. Masaż. A rano wstać i najlepiej na basen pójść toto
rozruszać. Dzięki. Masaż sobie zafunduję jutro, na basenie. :) |
| gangrel
|
Posted: 10 Paź 2007 22:09:30 Dnia Wed, 10 Oct 2007 22:43:01 +0200, w wiadomości użyszkodnik *diuka* zmajstrował następującą wypowiedź: 12-to kilowy teraz naciągam spoko
Łuk? Tylko 12 kilowy? :PP |
| diuka
|
Posted: 10 Paź 2007 22:30:40 Am Thu, 11 Oct 2007 00:09:30 +0200 schrieb gangrel: 12-to kilowy teraz naciągam spoko
Łuk? Tylko 12 kilowy? :PP A ile razy naciągniesz? : A po dwa, w te klocki tak jakby nie o siłę i siłę łuku chodzi. :) |
| Jader
|
Posted: 11 Paź 2007 09:04:35 Ale z mocniejszego boli bardziej ;) ... sesesese ;D... że nie wspomnę o
Ale z topora jeszcze bardziej. Jader |
| Przemysław Ryk
|
Posted: 11 Paź 2007 08:55:10 Ano tak. ;D Sama się wkopałam. :/
Nie da się ukryć... :) Łobuz. O widzisz, to Twoja wina, bo mnie podpuściłeś. ;) Oczywiście. To, że się dałaś podpuścić, to też moja wina? ;D Co zapisane? Bo z Twojej strony nie było jeszcze żadnej oferty,
niczego. Tylko wymagania. : Jedno wymaganie. Nie wymagania. : No dobrze. A co oferujesz w zamian za tę pracę sekretarki? (Zakładając, że bym to stanowisko dostała.) : Hmm... Najpierw poproszę o CVkę i list motywacyjny... ;D Mhm... Czyli powinni nas powsadzać za gwałt z samego tylko powodu, że
mamy do tego narzędzie? ;P Erm, może nie wszystkich, bo by było za smutno na świecie. Ale niektórych, czemu nie? ;) A wg jakich kryteriów podział by nastąpił? Gorąca kąpiel. Masaż. A rano wstać i najlepiej na basen pójść toto
rozruszać. Dzięki. Masaż sobie zafunduję jutro, na basenie. :) Miłego. |
| diuka
|
Posted: 11 Paź 2007 09:16:46 Am Thu, 11 Oct 2007 10:55:10 +0200 schrieb Przemysław Ryk: Oczywiście. To, że się dałaś podpuścić, to też moja wina? ;D
A czyja? 8-. ;) Co zapisane? Bo z Twojej strony nie było jeszcze żadnej oferty,
niczego. Tylko wymagania. : Jedno wymaganie. Nie wymagania. : No dobrze. A co oferujesz w zamian za tę pracę sekretarki? (Zakładając, że bym to stanowisko dostała.) : Hmm... Najpierw poproszę o CVkę i list motywacyjny... ;D A nie, to tak nie ma. : Nie wysyłam civki jeśli nie wiem co dostanę za pracę. Erm, może nie wszystkich, bo by było za smutno na świecie. Ale
niektórych, czemu nie? ;) A wg jakich kryteriów podział by nastąpił? Wielkości? ;P (Sam się o taki gupi żart prosiłeś.) Dzięki. Masaż sobie zafunduję jutro, na basenie. :)
Miłego. Bolało. :( (I boli.) Ale i tak skakanka to super sprawa. 8] |
| Przemysław Ryk
|
Posted: 11 Paź 2007 10:17:00 Oczywiście. To, że się dałaś podpuścić, to też moja wina? ;D
A czyja? 8-. ;) Układu plam na Słońcu. :) No dobrze. A co oferujesz w zamian za tę pracę sekretarki? (Zakładając,
że bym to stanowisko dostała.) : Hmm... Najpierw poproszę o CVkę i list motywacyjny... ;D A nie, to tak nie ma. : Nie wysyłam civki jeśli nie wiem co dostanę za pracę. Jaką dostaniesz za pracę to już wiesz. :) A wg jakich kryteriów podział by nastąpił?
Wielkości? ;P (Sam się o taki gupi żart prosiłeś.) Spodziewałem się, że taka odpowiedź padnie w pierwszej kolejności. I spodziewałem się, że będzie maskowana "żartem". ;D Dzięki. Masaż sobie zafunduję jutro, na basenie. :)
Miłego. Bolało. :( (I boli.) Ale i tak skakanka to super sprawa. 8] Skoro tak uważasz. :) |
| diuka
|
Posted: 11 Paź 2007 10:32:41 Am Thu, 11 Oct 2007 12:17:00 +0200 schrieb Przemysław Ryk: No dobrze. A co oferujesz w zamian za tę pracę sekretarki? (Zakładając,
że bym to stanowisko dostała.) : Hmm... Najpierw poproszę o CVkę i list motywacyjny... ;D A nie, to tak nie ma. : Nie wysyłam civki jeśli nie wiem co dostanę za pracę. Jaką dostaniesz za pracę to już wiesz. :) *Co* jaką dostanę za pracę? Nie mam zielonego pojęcia co i jaką, nigdy o tym nie mówiłeś. A wg jakich kryteriów podział by nastąpił?
Wielkości? ;P (Sam się o taki gupi żart prosiłeś.) Spodziewałem się, że taka odpowiedź padnie w pierwszej kolejności. I spodziewałem się, że będzie maskowana "żartem". ;D A widzisz. Bo spodziewałam się, że takiej właśnie będziesz oczekiwał, jako że stereotypami jedziesz straszliwie. ;P Skoro tak uważasz. :)
Uważam bo zdycham. :/ |
| Przemysław Ryk
|
Posted: 11 Paź 2007 10:47:14 Jaką dostaniesz za pracę to już wiesz. :)
*Co* jaką dostanę za pracę? Nie mam zielonego pojęcia co i jaką, nigdy o tym nie mówiłeś. Siem machnąłem no... Spodziewałem się, że taka odpowiedź padnie w pierwszej kolejności. I
spodziewałem się, że będzie maskowana "żartem". ;D A widzisz. Bo spodziewałam się, że takiej właśnie będziesz oczekiwał, jako że stereotypami jedziesz straszliwie. ;P I dlatego jeszcze stereotypa chcesz mi utrwalać? ;D Skoro tak uważasz. :)
Uważam bo zdycham. :/ Wyrobisz się. ;D |
| diuka
|
Posted: 11 Paź 2007 11:14:37 Am Thu, 11 Oct 2007 12:47:14 +0200 schrieb Przemysław Ryk: *Co* jaką dostanę za pracę? Nie mam zielonego pojęcia co i jaką, nigdy
o tym nie mówiłeś. Siem machnąłem no... To dowiem się w końcu co za pracę, czy nie? :) A widzisz. Bo spodziewałam się, że takiej właśnie będziesz oczekiwał,
jako że stereotypami jedziesz straszliwie. ;P I dlatego jeszcze stereotypa chcesz mi utrwalać? ;D Khym. Jak byś tak pozwolił utrwalić... :) |
| Przemysław Ryk
|
Posted: 11 Paź 2007 13:55:21 Siem machnąłem no...
To dowiem się w końcu co za pracę, czy nie? :) Hmm... To ja najpierw spytam, jakie są Twoje oczekiwania? O Astonie już wiem, pytanie - co jeszcze. :) I dlatego jeszcze stereotypa chcesz mi utrwalać? ;D
Khym. Jak byś tak pozwolił utrwalić... :) To co? |
| << 1 ... 9 . 10 . 11 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 1.583 users miniBB.net © 2001-2010 | Polityka Prywatności e-giełdy + opisy gg + kumy fubi ° oko na maroko ° nimda °
|