| Forum / Gry komputerowe / Literka "c" w cRPG |
| Autor | Wiadomość |
| Cezar Matkowski
|
Posted: 2 Gru 2006 22:01:58 Am Thu, 30 Nov 2006 17:30:08 -0000 schrieb Cezar Matkowski:
Brakuje mi tu trochę świata (ściśle określonego systemu), który
umożliwiałby 2. Założyłem milcząco, że słowo "fabuła" zawsze implikuje istnienie mniej lub bardziej określonego świata. Jeśli uzna się Icewind Dale za cRPG, to tam szło się właśnie od zadania
do zadania, liniowo. Ale być może to h&s. :) Hack&slash to konwencja RPG, obecna (i to jeszcze jak mocno) również w zwykłych RPG (przypominam, że IWD była reklamowana jako "dungeon crawl", vide pierwszy filmik reklamowy na płycie z BG albo BG2). A trochę wyborów i wariantów w tej grze było. Mało bo mało, ale nie mniej ile w przeciętnej oficjalnej przygodzie do (A)D&D. Wspominałeś, że wszystkie cRPG to podklasa przygodowych. Mnie się
wydaje, że nie[1], ale patrząc po różnojęzycznych czasopismach o grach... Zakładam tak, gdyż centralnym elmentem gry cRPG jest fabuła, wewnatrz której działa bohater, dokładnie tak jak w przygodówkach. Bez tego elementu nie ma mowy o cRPG. Przy czym muszę zaznaczaczyć, że brałem pod uwagę jedynie "czyste" gatunki gier, których jest niewiele (przygodowe, zręcznościowe, strategiczne, symulacyjne [a i tu można się spierać, czy symulacja jest gatunkiem czystym]). W takim układzie cRPGom najbliżej do przygodówek. [1] Bo istnieją na tyle długo i jest ich na tyle dużo, że nawet jeśli
początkowo stanowiły podklasę, to można je spoko wyodrębnić. Ja nie o tym. Mam na myśli tworzenie spójnej taksonomii. Oczywiście nie przeszkadza mi uznanie cRPG za gatunek sam w sobie. Nigdy nie byłem zwolennikiem "czystych" gatunków w naukach humanistycznych. Zmienia się metoda. No dobrze. To by znaczyło, że Oblivion nie jest
cRPG? Asynchroniczny i wielowątkowy jest, ale jaką by się postacią nie grało, zawsze to są te same zadania i te same potworki. Świat nie musi się zmieniać, wystarczy, że takie same sytuacje mozna rozwiązać na różne sposoby. Załóżmy, że zgodnie z fabuła, osoba A zleca nam zdobycie należacego do osoby B przedmiotu X z miejsca Z, którego pilnuje strażnik. W najprostszej wersji, jeżeli gracz będzie za słaby, by pokonać strażnika, to przedmiotu nie zdobędzie, co będzie miało jakiś tam wpływ na całość fabuły. Jeżeli mozna tworzyć różne postacie, to np.: "wojownik", pójdzie i klepnie tegoż strażnika. Ale już słabo walczacy "złodziej" będzie musiał się zakraść, zaś "dyplomata" - przekonać właściciela, żeby we własnym interesie mu ten przedmiot oddał. W rozbudowanej grze, gracz może tez poinformować osobę B, że A dybie na X (bo np.: należy do frakcji sprzymierzonej z B) albo zabrać X i nie oddać go A, robiąc sobie tym samym dwóch wrogów. Akurat w "Morrowindzie" i "Oblivionie" sporo jest tego typu zadań. A w "Falloucie" jeszcze więcej. Wizardry - zmienia się jedynie sposób grania, fabuła pozostaje. Albo
czegoś więc nie zrozumiałam, albo. :) No, Wizardry to dla mnie jednak gra starego typu (czytaj: "beholderowata"), z bardzo silnym elementem strategicznym. Zgodnie z myślą, że przedmiotem naszej dumy powinno być - jak się da,
najlepsze - uczenie się tego, by zawsze mówić możliwie prosto, jasno i bezpretensjonalnie, a unikać niczym zarazy sugestii, że jesteśmy w posiadaniu wiedzy zbyt głębokiej, by ją wyrazić jasno i prosto? :) Albowiem chodzi o to, żeby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa, lecz nie poradzi nawet umysł prędki, gdy z adwersarza jest dupa wołowa? :8P Oczywiście nie piję do nikogo, bo zdaję sobie sprawę, że czasami nadmiernie komplikuję to, co mówię. Inna sprawa, że kiedy wgłebiamy się w niskopoziomową semantykę, nie sposób tego za bardzo uprościć. Uszy to chyba od zwykłego lenistwa porastały(?), nie pamiętam już
Poniedziałku za dobrze. :) Ogólnie od rzeczy niekonstruktywnych i rozmawiania o dupie Maryni. Nawiązując do poprzedniego akapitu - od nadmiernej fatyczności :8P Pozdrawiam -(---:8] |
| Cezar Matkowski
|
Posted: 2 Gru 2006 22:02:05 Action RPG zaś to eufemizm wymyślony, jak
podejrzewam, przez marketoidów, w czasach, gdy RPG na komputery było modne i każdy usiłował się wpakować do tej szufladki.
Ośmielam się nie zgodzić. RPG (w tym papierowe) z założenia symuluje mechaniką rzeczy, których nie da się odegrać ze względu na ograniczenia fizyczne gracza. Action-RPG to gra RPG, w której skuteczność postaci jest uzależnionia nie tylko od wewnetrznej mechaniki (jak w papierowych i komputerowo-turowych) RPG, ale od umiejętności samego gracza (w tym wypadku - od refleksu i koordynacji). RPG w grach komputerowych zwykle jest nie tam, gdzie się go szuka. To, że
w grze jest drużyna z dziesięcioma stronami statystyk i że jeden gość w tej
drużynie ciska kule ognia, a drugi ma świetne trako, to nie jest RPG. Właśnie zniknąłeś przeważającą część modułów do (A)D&D i cały gamistyczny sposób grania w RPG :8] Pozdrawiam |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.378 users miniBB.net © 2001-2010 | Polityka Prywatności e-giełdy + opisy gg + kumy fubi ° oko na maroko ° nimda °
|