giełda, akcje, inwestycje
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °

xen vs. vmware-serwer

Forum / Linux / xen vs. vmware-serwer
Autor Wiadomość
Wieslaw Kierbedz

Posted: 22 Lip 2008 10:09:31



Pewnie było osiemdziesiąt siedem razy.

Do tej pory używałem vmware-serwer.
Zastanawiam się nad XEN.

Pytania są dwa pt. "Czy da się jak w vmware".

1) Zapewnić zdalny dostęp przez interfejs podobny (i równie łatwy w
obsłudze) do VMServer Console?
2) Ograniczyć jak w vmware ilość zasobów zużywanych przez wirtualny system?

A trzecie - jakie są relacje wydajności?

Prawdopodobnie będę używał libvirt w fedorze.




Tomasz Chmielewski

Posted: 22 Lip 2008 10:31:17



Wieslaw Kierbedz schrieb:
Pewnie było osiemdziesiąt siedem razy.

Do tej pory używałem vmware-serwer.
Zastanawiam się nad XEN.

Pytania są dwa pt. "Czy da się jak w vmware".

1) Zapewnić zdalny dostęp przez interfejs podobny (i równie łatwy w
obsłudze) do VMServer Console?

A na jakim dostepie ci zalezy? Jesli na graficznym, jest niby
virt-manager. Chociaz jak nie masz gotowej paczki w dystrybucji, to dosc
ciezko sie to buduje.

Jesli na dostepie do konsoli, jest "xm console", ktory nie ma
odpowiednika w vmware-server (no, chyba ze namachasz sie robiac
interfejsy szeregowe dla kazdego goscia, ktore pozmieniaja sie po kazdym
restarcie itp., i bedziesz sie tam laczyl np. minicomem - ale to byloby
skrajnie niewygodne). A dostep do konsoli zapewnia duuza wygode -
kopiuj/wklej, gdy masz wolne lacze, to da sie cos zrobic, a z VMware
jest juz ciezej, duzo ciezej...


2) Ograniczyć jak w vmware ilość zasobów zużywanych przez wirtualny system?

Tzn. jakich zasobow? Pamiec czy ilosc procesorow - jak najbardziej. A
innych rzeczy (np. limitowanie czasu procesora) to VMware server chyba i
tak nie zapewnia.


A trzecie - jakie są relacje wydajności?

Podobnie. Jesli chodzi o wirtualizacje Linuksa, to ciut wydajniejszy
bedzie Xen, bo mozna tam uzyc parawirtualizacji.

Jesli o pelna wirtualizacje (potrzebna do Windows, czy jak "zywcem"
chcesz przeniesc jakis "prawdziwy" linuksowy system), to wydajnosc
procesora bedzie podobna, ale open-source Xen nie zapewnia sterownikow
do sieci czy dysku dla Windows, wiec w systemach MS bedzie wolniej. Tzn.
sa jakies sterowniki Xen GPL do Windows, ale nie jestem pewnien, jak z
ich stabilnoscia.

Z innego punktu widzenia: jesli planujesz jeden serwer do robienia
wirtualizacji, to latwiej bedzie postawic VMware. Jesli serwerow wiecej
niz kilka, to bardziej elastyczne bedzie Xen (wieksze mozliwosci).





Wieslaw Kierbedz

Posted: 22 Lip 2008 11:03:02



Tomasz Chmielewski nagli:
Wieslaw Kierbedz schrieb:

1) Zapewnić zdalny dostęp przez interfejs podobny (i równie łatwy w
obsłudze) do VMServer Console?

A na jakim dostepie ci zalezy? Jesli na graficznym, jest niby
virt-manager. Chociaz jak nie masz gotowej paczki w dystrybucji, to dosc
ciezko sie to buduje.
1) Graficznym do wirtualnego windows. Ale poprzez zdalną sesję X.

Tj. Po zalogowaniu do wirtualnej sesji X, dalej do win.

GDM - XMCP - sesja gnome, xfce, czy coś - VMware Console
(lub odpowiednik) - Virtual Host

2) Ewentualnie interfejs do serwera (VMware Console, albo coś do xen)
jako oddzielna sesja i stąd logowanie zdalne do wirtualnego hosta na
serwerze.

GDM - VMware Console (lub odpowiednik) - Virtual Host

2) Ograniczyć jak w vmware ilość zasobów zużywanych przez wirtualny
system?

Tzn. jakich zasobow? Pamiec czy ilosc procesorow - jak najbardziej. A
innych rzeczy (np. limitowanie czasu procesora) to VMware server chyba i
tak nie zapewnia.
Czyli jest podobnie.


A trzecie - jakie są relacje wydajności?

Podobnie. Jesli chodzi o wirtualizacje Linuksa, to ciut wydajniejszy
bedzie Xen, bo mozna tam uzyc parawirtualizacji.

Jesli o pelna wirtualizacje (potrzebna do Windows, czy jak "zywcem"
chcesz przeniesc jakis "prawdziwy" linuksowy system), to wydajnosc
procesora bedzie podobna, ale open-source Xen nie zapewnia sterownikow
do sieci czy dysku dla Windows, wiec w systemach MS bedzie wolniej. Tzn.
sa jakies sterowniki Xen GPL do Windows, ale nie jestem pewnien, jak z
ich stabilnoscia.

Z innego punktu widzenia: jesli planujesz jeden serwer do robienia
wirtualizacji, to latwiej bedzie postawic VMware. Jesli serwerow wiecej
niz kilka, to bardziej elastyczne bedzie Xen (wieksze mozliwosci).
Że łatwiej, to wiem. Bo już to robiłem.

Zastanawiałem się, czy nie nauczyć się czegoś nowego.
Gdyby miało przynieść zauważalne korzyści.
Z tego, co piszesz wygląda, że na razie vmware wygrywa.
Tym bardziej, że główny system nie jest wówczas wirtualizowany, a ma on
mieć więcej zadań.



Tomasz Chmielewski

Posted: 22 Lip 2008 12:33:42



Wieslaw Kierbedz schrieb:
Tomasz Chmielewski nagli:
Wieslaw Kierbedz schrieb:

1) Zapewnić zdalny dostęp przez interfejs podobny (i równie łatwy w
obsłudze) do VMServer Console?

A na jakim dostepie ci zalezy? Jesli na graficznym, jest niby
virt-manager. Chociaz jak nie masz gotowej paczki w dystrybucji, to
dosc ciezko sie to buduje.
1) Graficznym do wirtualnego windows. Ale poprzez zdalną sesję X.

Tj. Po zalogowaniu do wirtualnej sesji X, dalej do win.

Jak masz na Windows skonfigurowane RDP, to ten sposob bedzie
najwygodniejszy.

W inny sposob - Xen udostepnia VNC; a skoro masz Fedore, to jest tam
rowniez virt-manager, i to byloby najwygodniejsze.


(...)


Podobnie. Jesli chodzi o wirtualizacje Linuksa, to ciut wydajniejszy
bedzie Xen, bo mozna tam uzyc parawirtualizacji.

Jesli o pelna wirtualizacje (potrzebna do Windows, czy jak "zywcem"
chcesz przeniesc jakis "prawdziwy" linuksowy system), to wydajnosc
procesora bedzie podobna, ale open-source Xen nie zapewnia sterownikow
do sieci czy dysku dla Windows, wiec w systemach MS bedzie wolniej.
Tzn. sa jakies sterowniki Xen GPL do Windows, ale nie jestem pewnien,
jak z ich stabilnoscia.

Z innego punktu widzenia: jesli planujesz jeden serwer do robienia
wirtualizacji, to latwiej bedzie postawic VMware. Jesli serwerow
wiecej niz kilka, to bardziej elastyczne bedzie Xen (wieksze mozliwosci).
Że łatwiej, to wiem. Bo już to robiłem.

Zastanawiałem się, czy nie nauczyć się czegoś nowego.
Gdyby miało przynieść zauważalne korzyści.

Jak masz jakis storage, NAS, iSCSI itd. - korzystanie z tego w VMware
Server jest wyjatkowo uciazliwe.
Np. po podlaczeniu kolejnego dysku iSCSI nalezy zrestartowac serwer
vmware (vmware-serverd), a co sie z tym wiaze, wszystkie wirtualizowane
systemy... bo inaczej nie widac nowego dysku. Konsole VMware nie rozumie
dowiazan symbolicznych (np. masz statyczny dysk
/dev/iscsi/jakis_tam_dysk/part, wskazujacy na dynamiczny /dev/sdx - w
VMware trzeba czesc rzeczy konfigurowac w ich konsoli, czesc rzeczy
wygenerowanch przez konsole nadpisywac w plikach konfiguracyjnych). I
czemu rozmiar dysku jest wpisany na stale do pliku konfiguracyjnego - to
rowniez jest uciazliwe (kazda zmiana rozmiaru dysku = przeliczanie
cylindrow, sektorow i bajtow i wpisywanie tego do pliku konfiguracyjnego).
No i w VMware server nie ma live migration.


Z tego, co piszesz wygląda, że na razie vmware wygrywa.
Tym bardziej, że główny system nie jest wówczas wirtualizowany, a ma on
mieć więcej zadań.

W prostych zadaniach mozna... ale generalnie nie powinno sie na
systemie-hoscie uruchamiac zadnych innych rzeczy, poza naprawde niezbednymi.
Wszelkie przerwa w pracy hosta rowna sie przeciez przerwie w pracy
systemow-gosci...
Ale jak chcesz tak robic w Xen, to zalety/wady takiego rozwiazania sa
identyczne jak w VMware, i raczej nie ma tu nic do rzeczy, ze dom0
(glowny system) jest technicznie rzecz biorac rowniez wirtualizowany.





Wieslaw Kierbedz

Posted: 22 Lip 2008 12:51:57



Tomasz Chmielewski nagli:
Wieslaw Kierbedz schrieb:
Tomasz Chmielewski nagli:
Wieslaw Kierbedz schrieb:

1) Zapewnić zdalny dostęp przez interfejs podobny (i równie łatwy w
obsłudze) do VMServer Console?

A na jakim dostepie ci zalezy? Jesli na graficznym, jest niby
virt-manager. Chociaz jak nie masz gotowej paczki w dystrybucji, to
dosc ciezko sie to buduje.
1) Graficznym do wirtualnego windows. Ale poprzez zdalną sesję X.
Tj. Po zalogowaniu do wirtualnej sesji X, dalej do win.

Jak masz na Windows skonfigurowane RDP, to ten sposob bedzie
najwygodniejszy.
Remote Desktop??

Czyli można zalogować się do położonej na xen windy przez RDP.
Z sesji X? Jakim klientem? Czy RDP, to jest coś czego nie znam?
Jak masz jakis storage, NAS, iSCSI itd.
Nie mam.

I
czemu rozmiar dysku jest wpisany na stale do pliku konfiguracyjnego - to
rowniez jest uciazliwe (kazda zmiana rozmiaru dysku = przeliczanie
cylindrow, sektorow i bajtow i wpisywanie tego do pliku konfiguracyjnego).
Maksymalny rozmiar.

No i w VMware server nie ma live migration.
Na razie wystarczy mi "dead migration" ;). Rozumiem, że pod xen można

przenosić aktywnego gościa?
Gdzieś tam, dokądś?

Wszelkie przerwa w pracy hosta rowna sie przeciez przerwie w pracy
systemow-gosci...
Ale jak chcesz tak robic w Xen, to zalety/wady takiego rozwiazania sa
identyczne jak w VMware, i raczej nie ma tu nic do rzeczy, ze dom0
(glowny system) jest technicznie rzecz biorac rowniez wirtualizowany.
Cóż.

Ma to być dodatek/cukierek dla Pań biurowych.
Żebym nie musiał słuchać, że w windows działało.
Taki relikt w firmie.
I tylko jedna instancja.
Ew. potem przerzucę jeszcze księgową na dodatkowego gościa.
To wszystko.
Pewnie byłoby nieźle nauczyć się czegoś przy okazji, ale z tego, co
piszesz proporcje nakładu pracy (głównie na naukę) i korzyści nie są
zachęcające. Nie mam aż tyle czasu na eksperymenty.
Dziękuję za informacje.
--
WK




Tomasz Chmielewski

Posted: 22 Lip 2008 13:13:23



Wieslaw Kierbedz schrieb:
Tomasz Chmielewski nagli:
Wieslaw Kierbedz schrieb:
Tomasz Chmielewski nagli:
Wieslaw Kierbedz schrieb:

1) Zapewnić zdalny dostęp przez interfejs podobny (i równie łatwy w
obsłudze) do VMServer Console?

A na jakim dostepie ci zalezy? Jesli na graficznym, jest niby
virt-manager. Chociaz jak nie masz gotowej paczki w dystrybucji, to
dosc ciezko sie to buduje.
1) Graficznym do wirtualnego windows. Ale poprzez zdalną sesję X.
Tj. Po zalogowaniu do wirtualnej sesji X, dalej do win.

Jak masz na Windows skonfigurowane RDP, to ten sposob bedzie
najwygodniejszy.
Remote Desktop??

Czyli można zalogować się do położonej na xen windy przez RDP.
Z sesji X? Jakim klientem? Czy RDP, to jest coś czego nie znam?

Z Linuksa - tsclient, rdesktop.


Jak masz jakis storage, NAS, iSCSI itd.
Nie mam.

I czemu rozmiar dysku jest wpisany na stale do pliku konfiguracyjnego
- to rowniez jest uciazliwe (kazda zmiana rozmiaru dysku =
przeliczanie cylindrow, sektorow i bajtow i wpisywanie tego do pliku
konfiguracyjnego).
Maksymalny rozmiar.


Ja tam poza maksymalnym rozmiarem widze troche wiecej zmiennych; kiedys
zmienialem ten rozmiar, to VMware nie byl zbyt szczesliwy, jesli jakies
wartosci nie pasowaly.

ddb.geometry.biosSectors = "62"
ddb.geometry.biosHeads = "166"
ddb.geometry.biosCylinders = "1018"
ddb.geometry.sectors = "62"
ddb.geometry.heads = "166"
ddb.geometry.cylinders = "1018"
ddb.virtualHWVersion = "4"


No i w VMware server nie ma live migration.
Na razie wystarczy mi "dead migration" ;). Rozumiem, że pod xen można

przenosić aktywnego gościa?
Gdzieś tam, dokądś?

Do /dev/null, rzecz jasna ;)
Mozna przenosic aktywnego goscia z jednego hosta na innego (pod
warunkiem, ze storage jest dostepny z obu hostow, np. przez NFS czy
iSCSI). W czasie migracji gosc nie jest zatrzymywany, i z zewnatrz nie
widac, ze takie zatrzymanie nastapilo (np. pingujac caly czas goscia z
zewnatrz, nie bedzie strat pakietow, lub bedzie jedna/kilka strat,
wywolanych z powodu topologii i ustawien sieci (switche pamietaja, dokad
wysylac pakiety z okreslonym adresem MAC itp.).


Wszelkie przerwa w pracy hosta rowna sie przeciez przerwie w pracy
systemow-gosci...
Ale jak chcesz tak robic w Xen, to zalety/wady takiego rozwiazania sa
identyczne jak w VMware, i raczej nie ma tu nic do rzeczy, ze dom0
(glowny system) jest technicznie rzecz biorac rowniez wirtualizowany.
Cóż.

Ma to być dodatek/cukierek dla Pań biurowych.
Żebym nie musiał słuchać, że w windows działało.
Taki relikt w firmie.
I tylko jedna instancja.
Ew. potem przerzucę jeszcze księgową na dodatkowego gościa.
To wszystko.
Pewnie byłoby nieźle nauczyć się czegoś przy okazji, ale z tego, co
piszesz proporcje nakładu pracy (głównie na naukę) i korzyści nie są
zachęcające. Nie mam aż tyle czasu na eksperymenty.

Jak tak, to z pewnoscia latwiej bedzie zrobic to z VMware Server.





Jan Stożek

Posted: 22 Lip 2008 18:00:28



Wieslaw Kierbedz zmarszczył się, zamyślił i w wiadomości z wtorek 22
lipiec 2008 12:09 napisał:

Pewnie było osiemdziesiąt siedem razy.

Do tej pory używałem vmware-serwer.
Zastanawiam się nad XEN.

To ja się pozwolę podłączyć.

Czy jest jakieś narzędzie, które przekonwertowałoby maszyny wirtualne
z VMWare do XEN? Zatrzymane, oczywiście. :)

Mam kilka zdefiniowanych maszyn wirtualnych z Windows i Linuksem, a
nie mam czasu, żeby wszystko od nowa stawiać.


Z góry dzienkju.





Tomasz Chmielewski

Posted: 22 Lip 2008 18:28:02



Jan Stożek schrieb:
Wieslaw Kierbedz zmarszczył się, zamyślił i w wiadomości z wtorek 22
lipiec 2008 12:09 napisał:

Pewnie było osiemdziesiąt siedem razy.

Do tej pory używałem vmware-serwer.
Zastanawiam się nad XEN.

To ja się pozwolę podłączyć.

Czy jest jakieś narzędzie, które przekonwertowałoby maszyny wirtualne
z VMWare do XEN? Zatrzymane, oczywiście. :)

dd? ;)

Mam kilka zdefiniowanych maszyn wirtualnych z Windows i Linuksem, a
nie mam czasu, żeby wszystko od nowa stawiać.

Obraz dysku powinien wystarczyc.
Z Linuksem jest latwiej - jak uruchomisz system jako parawirtualny,
wystarczy, jak przekopiujesz pliki, i uzupelnisz moduly jadra
(parawirtualne).
Jak ma byc pelna wirtualizacja, to byc moze bedziesz musial wygenerowac
od nowa initrd, czy sprawic nowe jadro (emulowane urzadzenia w Xen przy
pelnej wirtualizacji sa robione prze Qemu).

Windows chyba powinien ruszyc, w koncu standardowo obsluguje to, co ma w
sobie Qemu. Ze wzgledu na duze zmiany sprzetowe najprawdopodobniej
bedziesz musial na nowo aktywowac system i moze sie nie obyc bez
telefonu do MS.





Jan Stożek

Posted: 22 Lip 2008 19:19:03



Dzięki za odpowiedź.


Tomasz Chmielewski zmarszczył się, zamyślił i w wiadomości z wtorek 22
lipiec 2008 20:28 napisał:


Mam kilka zdefiniowanych maszyn wirtualnych z Windows i
Linuksem, a
nie mam czasu, żeby wszystko od nowa stawiać.

Obraz dysku powinien wystarczyc.

Czy format pliku z obrazem dysku jest taki sam w XEN i VMWare?

Windows chyba powinien ruszyc, w koncu standardowo obsluguje to, co
ma w sobie Qemu.

Czy emulowane urządzenia peryferyjne są te same w XEN i VMWare?

Ze wzgledu na duze zmiany sprzetowe
najprawdopodobniej bedziesz musial na nowo aktywowac system i moze
sie nie obyc bez telefonu do MS.

To jest już najmniejszy problem. ;)




Tomasz Chmielewski

Posted: 22 Lip 2008 19:37:41



Jan Stożek schrieb:
Dzięki za odpowiedź.


Tomasz Chmielewski zmarszczył się, zamyślił i w wiadomości z wtorek 22
lipiec 2008 20:28 napisał:


Mam kilka zdefiniowanych maszyn wirtualnych z Windows i
Linuksem, a
nie mam czasu, żeby wszystko od nowa stawiać.
Obraz dysku powinien wystarczyc.

Czy format pliku z obrazem dysku jest taki sam w XEN i VMWare?

A to zalezy, jakiego formatu uzywasz. Jesli trzymasz obraz dysku w
pliku, to ten format bedzie inny. Najwygodniej jest trzymac obraz dysku
na LVM, wtedy odpadaja tego typu dylematy; latwiej tez jest cos
naprawic/zmienic, gdyz ma sie dostep do zwyklego obrazu dysku czy
partycji (ew. trzeba uzyc kpartx, aby dostac sie do spartycjonowanych
czesci).

Xen oczywiscie nie obsluzy "obrazu w pliku" w formacie VMware.

Jak masz plik w formacie VMware, to musisz go jakos przekonwertowac.

Pewnie sa do tego jakies programy, ale mozna i tak:

1) dodac do systemu nowy dysk - wolumen LVM, o wielkosci dysku goscia
2) odpalic ten wirtualny system z jakiegos Knoppiksa livecd (nie
wszystkie Linuksy livecd "widza" dyski VMware - brakuje im danego
sterownika SCSI).
3) dd if=/dev/sda of=/dev/sdb

gdzie sda - stary Windows; sdb - wolumen LVM


Windows chyba powinien ruszyc, w koncu standardowo obsluguje to, co
ma w sobie Qemu.

Czy emulowane urządzenia peryferyjne są te same w XEN i VMWare?

Nie. Bada sie roznic (modelem itp.).





Andrzej Stróżyński

Posted: 23 Lip 2008 08:36:19




Użytkownik "Wieslaw Kierbedz" napisał:
Pewnie było osiemdziesiąt siedem razy.

Do tej pory używałem vmware-serwer.
Zastanawiam się nad XEN.

Pytania są dwa pt. "Czy da się jak w vmware".

1) Zapewnić zdalny dostęp przez interfejs podobny (i równie łatwy w
obsłudze) do VMServer Console?
2) Ograniczyć jak w vmware ilość zasobów zużywanych przez wirtualny
system?

A trzecie - jakie są relacje wydajności?

Prawdopodobnie będę używał libvirt w fedorze.

Szczegóły techniczne już masz.
Ja bardziej od strony użytkowej.
Mam wirtualne XP-ki na Xen i jeśli chodzi o wydajność to jest o klasę
lepsza niż na VMWare Server. Przesiadłem się kiedyś na vmware i po tygodniu
szybciutko wracałem do Xen, ale mam komercyjne drivery do windows na Xen-ie
i pewnie mają swój udział w tej wydajności.
Jedyne co miło wspominam z VMWare to właśnie konsolę. Tak dopracowanej w
Xen nie ma (nie znam) ale łączność przez rdp i vnc działa ok.

pozdrawiam
A.S.





Andrzej Stróżyński

Posted: 23 Lip 2008 08:56:24



Jeszcze jedna uwaga.
Jeśli Xen to masz zmodyfikowane jądro ze wszystkimi tego konsekwencjami. Ja
rozbiłem się na driverach do kontrolera SAS bo Adaptec ma tylko do
standardowego jądra. Gdybyś chciał obok xen-a odpalić np. vmware to też
odpada.

pozdrawiam
A.S.





Tomasz Chmielewski

Posted: 23 Lip 2008 10:45:05



Andrzej Stróżyński schrieb:

Użytkownik "Wieslaw Kierbedz" napisał:
Pewnie było osiemdziesiąt siedem razy.

Do tej pory używałem vmware-serwer.
Zastanawiam się nad XEN.

Pytania są dwa pt. "Czy da się jak w vmware".

1) Zapewnić zdalny dostęp przez interfejs podobny (i równie łatwy w
obsłudze) do VMServer Console?
2) Ograniczyć jak w vmware ilość zasobów zużywanych przez wirtualny
system?

A trzecie - jakie są relacje wydajności?

Prawdopodobnie będę używał libvirt w fedorze.

Szczegóły techniczne już masz.
Ja bardziej od strony użytkowej.
Mam wirtualne XP-ki na Xen i jeśli chodzi o wydajność to jest o klasę
lepsza niż na VMWare Server. Przesiadłem się kiedyś na vmware i po
tygodniu szybciutko wracałem do Xen, ale mam komercyjne drivery do
windows na Xen-ie i pewnie mają swój udział w tej wydajności.
Jedyne co miło wspominam z VMWare to właśnie konsolę. Tak dopracowanej w
Xen nie ma (nie znam) ale łączność przez rdp i vnc działa ok.

A tu jeszcze z "kwiatkow" VMware:

- pewnego dnia, wszystkie wirtualizowane systemy zdechly u mnie na
wszystkich serwerach VMware dokladnie o tej samej porze (+/- iles
sekund). Mowi sie, ze kazdy pistolet strzela sam raz do roku, ale zeby
az tak? ;)
Kiedys ugryzl mnie blad podobnego kalibra w Asterisku (a dokladniej w
sterowniku bristuff) - "no audio after 2006-01-25" - i ciemno wszedzie,
glucho wszedzie, w logach ani sladu bledu ;)


- pytanie za 100 punktow - ile trwa ponizsze?

# time sleep 1

real 0m1.004s
user 0m0.000s
sys 0m0.003s

Wg. wskazan "time", 1 sekunde. Wg. wskazan zegarka na reku - 5 sekund. W
tym czasie - host i gosc - zero obciazenia.
Ale dzieje sie to tylko czasami, nikt nie wie dlaczego...


- kompresujmy cos duzego (bzip2 -9 duzy_plik), w osobnej konsole wlaczmy
"vmstat 1". Czemu "system time" (Time spent running kernel code) potrafi
zajac 20-40% czasu? W Xen, czy w "prawdziwych" maszynach bez
wirtualizacji ta wartosc oscyluje wokol 0-1%...





luk

Posted: 24 Lip 2008 07:16:21




Czy jest jakieś narzędzie, które przekonwertowałoby maszyny wirtualne
z VMWare do XEN? Zatrzymane, oczywiście. :)


Jest nazywa sie v2v. Nie mam pojecia czy wystepuje w wersjach nieenterprajsowych.

pozdr.




Jan Stożek

Posted: 24 Lip 2008 18:12:35



luk zmarszczył się, zamyślił i w wiadomości z czwartek 24 lipiec 2008
09:16 napisał:


Czy jest jakieś narzędzie, które przekonwertowałoby maszyny
wirtualne
z VMWare do XEN? Zatrzymane, oczywiście. :)


Jest nazywa sie v2v. Nie mam pojecia czy wystepuje w wersjach
nieenterprajsowych.

Dzięki wielkie!

Była to jedna z _bardzo_ nielicznych merytorycznych wypowiedzi w tym
wątku. :(





Wieslaw Kierbedz

Posted: 24 Lip 2008 18:41:09



Wiadomość od Jan Stożek:
luk zmarszczył się, zamyślił i w wiadomości z czwartek 24 lipiec 2008
09:16 napisał:

Czy jest jakieś narzędzie, które przekonwertowałoby maszyny
wirtualne
z VMWare do XEN? Zatrzymane, oczywiście. :)

Jest nazywa sie v2v. Nie mam pojecia czy wystepuje w wersjach
nieenterprajsowych.

Dzięki wielkie!

Była to jedna z _bardzo_ nielicznych merytorycznych wypowiedzi w tym
wątku. :(


To jest wątek bardziej dyskusyjny, niż poradnikowy.

IMO sporo było merytorycznych.



Konrad Kosmowski

Posted: 24 Lip 2008 22:01:14




1) Zapewnić zdalny dostęp przez interfejs podobny (i równie łatwy w obsłudze)
do VMServer Console?

Nie. VMware ma to lepiej ogarnięte. W Xen (tym darmowym) dostęp do konsoli jest
via VNC. VNC - tak uśmiech.

2) Ograniczyć jak w vmware ilość zasobów zużywanych przez wirtualny system?

Których zasobów?

A trzecie - jakie są relacje wydajności?

Czego do czego?

Prawdopodobnie będę używał libvirt w fedorze.

Weź lepiej CentOS jak to ma być coś wspieranego przez następne kilka lat bez
konieczności podnoszenia systemu co pól roku.




Wieslaw Kierbedz

Posted: 25 Lip 2008 08:15:51



Konrad Kosmowski nagli:

1) Zapewnić zdalny dostęp przez interfejs podobny (i równie łatwy w obsłudze)
do VMServer Console?

Nie. VMware ma to lepiej ogarnięte. W Xen (tym darmowym) dostęp do konsoli jest
via VNC. VNC - tak uśmiech.
VNC znam i zgadzam się.
2) Ograniczyć jak w vmware ilość zasobów zużywanych przez wirtualny system?

Których zasobów?
Sprzętowych.

A trzecie - jakie są relacje wydajności?

Czego do czego?
windows xp uruchomionego na xen lub vmware-serwer.

Prawdopodobnie będę używał libvirt w fedorze.

Weź lepiej CentOS jak to ma być coś wspieranego przez następne kilka lat bez
konieczności podnoszenia systemu co pól roku.

Właśnie w wątku kolejnym (w tym dyskusja zeszła trochę w bok).

Poradziłeś mi to samo.
I to jest właśnie odpowiedź na moje pytanie.
Wyjątkowo zgadzam się tym razem ze _wszystkim_ co napisałeś.



Jan Stożek

Posted: 25 Lip 2008 18:30:46



Wieslaw Kierbedz zmarszczył się, zamyślił i w wiadomości z czwartek 24
lipiec 2008 20:41 napisał:

Dzięki wielkie!

Była to jedna z _bardzo_ nielicznych merytorycznych
wypowiedzi w tym
wątku. :(


To jest wątek bardziej dyskusyjny, niż poradnikowy.

IMO sporo było merytorycznych.

Frustracja ze mnie wyszła. Na poważne pytanie przez kilka dni
dostawałem wyłącznie jakieś dowcipy.

Tylko nie zauważyłem, że to był inny wątek. :)

Przepraszam wszystkich zainteresowanych.





Marcin Bukowiecki

Posted: 1 Sier 2008 11:07:48



Czy jest jakieś narzędzie, które przekonwertowałoby maszyny wirtualne
z VMWare do XEN? Zatrzymane, oczywiście. :)

Jest nazywa sie v2v. Nie mam pojecia czy wystepuje w wersjach nieenterprajsowych.


qemu-img konwertuje dyski vmdk do raw.




Tomasz Madurski

Posted: 18 Sier 2008 17:44:11



Hej

A jak jest w przypadku Xen-a z wirtualizacja np FreeBSD i Solarisa?

W tej chwili mam postawiony CentOS 5.2 64 bitowy z minimalna iloscia
uslug i pakietow, na ktorym pracuje VMWare-Server 1.06 (32 bity). Dziala
na tym przy procku AMD64 3600MHz i 6GB RAM maszyna z VISTA, FreeBSD oraz
Solaris 10 i niby daje rade. Czy Xen zwirtualizuje mi te systemy rowniez?

TomekM




Ris

Posted: 18 Sier 2008 23:06:57



On Jul 23, 10:36 am, Andrzej Stróżyński
Użytkownik "Wieslaw Kierbedz" napisał:

Pewnie było osiemdziesiąt siedem razy.

Do tej pory używałem vmware-serwer.
Zastanawiam się nad XEN.

Pytania są dwa pt. "Czy da się jak w vmware".

1) Zapewnić zdalny dostęp przez interfejs podobny (i równie łatwy w
obsłudze) do VMServer Console?
2) Ograniczyć jak w vmware ilość zasobów zużywanych przez wirtualny
system?

A trzecie - jakie są relacje wydajności?

Prawdopodobnie będę używał libvirt w fedorze.

Szczegóły techniczne już masz.
Ja bardziej od strony użytkowej.
Mam wirtualne XP-ki na Xen i jeśli chodzi o wydajność to jest o klasę
lepsza niż na VMWare Server. Przesiadłem się kiedyś na vmware i po tygodniu
szybciutko wracałem do Xen, ale mam komercyjne drivery do windows na Xen-ie
i pewnie mają swój udział w tej wydajności.
Jedyne co miło wspominam z VMWare to właśnie konsolę. Tak dopracowanej w
Xen nie ma (nie znam) ale łączność przez rdp i vnc działa ok.

To ja się dołączę. Może ma ktoś wiedzę, jak to wygląda w stosunku do
VirtualBox, KVM. Chodzi mi o wydajność w stosunku do Xen, VMWare
Server?

--
Robert Sajdok (Ris)




Radoslaw Korzeniewski

Posted: 19 Sier 2008 21:20:47



Dnia Mon, 18 Aug 2008 19:44:11 +0200, Tomasz Madurski napisał(a):

Hej

A jak jest w przypadku Xen-a z wirtualizacja np FreeBSD i Solarisa?

W tej chwili mam postawiony CentOS 5.2 64 bitowy z minimalna iloscia
uslug i pakietow, na ktorym pracuje VMWare-Server 1.06 (32 bity). Dziala
na tym przy procku AMD64 3600MHz i 6GB RAM maszyna z VISTA, FreeBSD oraz
Solaris 10 i niby daje rade. Czy Xen zwirtualizuje mi te systemy
rowniez?


Teoretycznie powinien. Przy czym FreeBSD oraz OpenSolaris będą mogły
działać w trybie parawirtualizacji a vista w pełnej wirtualizacji (o ile
proesor ma opcję svm dla pełnej wirtualizacji i o ile uda się ją odpalić,
a może być to trudne).

Radek




Andrzej Stróżyński

Posted: 21 Sier 2008 07:34:52




On Jul 23, 10:36 am, Andrzej Stróżyński
Użytkownik "Wieslaw Kierbedz" napisał:

Pewnie było osiemdziesiąt siedem razy.

Do tej pory używałem vmware-serwer.
Zastanawiam się nad XEN.

Pytania są dwa pt. "Czy da się jak w vmware".

1) Zapewnić zdalny dostęp przez interfejs podobny (i równie łatwy w
obsłudze) do VMServer Console?
2) Ograniczyć jak w vmware ilość zasobów zużywanych przez wirtualny
system?

A trzecie - jakie są relacje wydajności?

Prawdopodobnie będę używał libvirt w fedorze.

Szczegóły techniczne już masz.
Ja bardziej od strony użytkowej.
Mam wirtualne XP-ki na Xen i jeśli chodzi o wydajność to jest o klasę
lepsza niż na VMWare Server. Przesiadłem się kiedyś na vmware i po
tygodniu szybciutko wracałem do Xen, ale mam komercyjne drivery do
windows na Xen-ie i pewnie mają swój udział w tej wydajności.
Jedyne co miło wspominam z VMWare to właśnie konsolę. Tak dopracowanej w
Xen nie ma (nie znam) ale łączność przez rdp i vnc działa ok.

To ja się dołączę. Może ma ktoś wiedzę, jak to wygląda w stosunku do
VirtualBox, KVM. Chodzi mi o wydajność w stosunku do Xen, VMWare
Server?

Virtualboxa mam tylko na laptopie i trudno to porównywać z xen-em na
serwerze ale mimo zaawansowanego wieku mojego laptopa to 2 wirtualne XP-ki
chodzą całkiem sprawnie. Moja aplikacja odpalona na tych XP działa
sprawniej niż na VMVare Serwer (ale to tylko jedna aplikacja).
Trochę zdziwiła mnie konieczność ręcznej konfiguracji mostka sieciowego bo i
Xen i VMVare robią to automatycznie.

pozdrawiam
A.S.




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.665 users

miniBB.net © 2001-2008 | Polityka Prywatności
e-giełdy + opisy gg + kumy fubi °

Online: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 77 [6 Paź 2008 01:40:40]
Odwiedzający - 77 / + - 0
I Santo California Gabrielle Bruce Hornsby Jan Hammer Project Frida
  Grzejniki, Kotły, Ogrzewacze|| gry dla dzieci|| hotels in Rome|| garnki|| disco polo|| modna Fryzura|| Teraz albo nigdy

  • Pamięć flash z programem antywirusowym
  • Buffalo wprowadza na rynek pamięć flash z serii RUF2-HSCUW, wyposażoną w preinstalowany program antywirusowy oraz 256-bitowy szyfr blokowy AES.
  • Stacja SSD z prędkością odczytu 700 MB/s
  • Stacja SSD ioExtreme, znajdująca się na razie w fazie prototypowej, będzie posiadała zaledwie 80 GB miejsca na dane, które jednak przesyłane będą z prędkością nawet 700 MB/s.
  • Netbook Eee PC 904HA, czyli zielono/czerwono mi
  • Linia mobilnych komputerów Eee PC rozszerza się o nowy model 904HA, wyposażony w procesor Intel Atom, 1 GB pamięci RAM oraz dysk twardy o pojemności 160 GB.
  • Dwa energooszczędne desktopy Samsunga
  • MV100 Tower oraz MZ100 Slim Tower to dwa nowe, energooszczędne desktopy, które firma Samsung oparła na chipsetach Intel G43 oraz procesorach Intel Celeron, lub Core 2 Duo/Quad.
  • Ekstremalny desktop dla graczy
  • Gamer Xtreme XI to nowy desktop firmy CyberPower przeznaczony dla graczy i wyposażony w dwie karty graficzne GeForce GTX 280 z dedykowaną pamięcią 1 GB.